Jeste艣my tak wci膮gni臋ci w rozmow臋 z zabawnym i bystrym ch艂opakiem, 偶e zapominamy zrobi膰 zdj臋cia w czasie odwiedzin w domu naszego Marzyciela. Na koniec spotkania ustawiamy si臋 pod 艣cian膮, 偶eby mie膰 chocia偶 tak膮 “sztywn膮” pami膮tk膮. Koniecznie na zdj臋ciu towarzyszy nam brat Stasiu, z którym Hubert jest bardzo z偶yty. Pierwszy raz nasza dwójka wolontariuszy bierze udzia艂 w spotkaniu po pandemii, która uniemo偶liwi艂a nam bezpo艣redni kontakt z naszymi Marzycielami. Cieszymy si臋 podwójnie.


Hubert go艣ci nas herbat膮 i usadza przy stole pe艂nym smako艂yków. Opowiada nam o chorobie, jakby opowiada艂 nam film, który kompletnie go nie dotyczy. Przez chwil臋 zapominamy, przez co przeszed艂 ten radosny ch艂opak. Diagnoza nie zosta艂a postawiona od razu. Zmarnowano trzy tygodnie, poniewa偶 dysfunkcj臋 organizmu zrzucono na karb dojrzewania. Jednak Hubert trafi艂 w ko艅cu w 艣wietne r臋ce onkologa, który poprowadzi艂 chemi臋. Wyniki s膮 bardzo dobre i nasz Marzyciel odwa偶nie… marzy.


W domu chcia艂by mie膰 oryginalnego pupila – ma艂pk臋. Ale dopóki mieszka z rodzicami to niemo偶liwe. Mama nie wyra偶a zgody