Podobno Wercia oczekiwała Nas z niecierpliwością – zupełnie tak, jak my jej! Była ona już od jakiegoś czasu przygotowana na to pierwsze spotkanie – jeszcze zanim się zobaczyłyśmy miała gotowy rysunek swojego największego marzenia. My też myślałyśmy, że jesteśmy przygotowane. Spodziewałyśmy się dziewczynki, która może być zmęczona lub niezbyt rozmowna z powodu pobytu w szpitalu lub chociażby późnej pory spotkania. Myliłyśmy się zdecydowanie!

Wercia wraz z mamą przywitały Nas na zdalnym spotkaniu z entuzjazmem. Miałyśmy okazję dowiedzieć się, co Nasza Marzycielka aktualnie porabia i jak się czuje. Gdy zeszłyśmy potem na tematy zainteresowań i pasji, tutaj tematom nie było końca! Spadła na Nas prawdziwa lawina talentów, zajęć, hobby oraz osiągnięć! Jeżeli chodzi o sport, to Wercia trenuje akrobatykę artystyczną, a na nartach jeździła już w kilku krajach – w zawodach, nie tylko rekreacyjnie! Uwielbia język hiszpański i chciałaby zobaczyć Hiszpanię – tam jeszcze akurat jej nie było J Umiała się Nam po hiszpańsku całkiem wyczerpująco przedstawić, ale co ciekawe, swoje imię potrafiła również… migać! Nauka języka migowego to kolejna ciekawostka, którą Marzycielka Nas zaskoczyła. Czy wspomnieliśmy już, że gra też na keyboardzie? Mało Wam? No dobrze, to opowiemy jeszcze o tym, co najważniejsze: o malowaniu!

Wercia uczęszcza na zajęcia plastyczne i całkiem długo (oraz z pięknymi efektami) rysuje i szkicuje. Malowanie sprawia jej radość, ale też pozwala się realizować. Często tworzy coś dla swoich kuzynek (szczęściary!), a Nam najbardziej w pamięci utknęły chyba krajobrazy niczym kadry z filmów.

O taki talent trzeba dbać! Na szczęście Weronika to wie. Pokazała się Nam od bardzo dojrzałej strony – umiała dużo opowiedzieć, miała ciekawe spostrzeżenia i uwagi, dużo wiedziała również o tym, czego chce próbować w przyszłości oraz oczywiście… o czym marzy. Jak można się domyślić, również swoje marzenie przedstawiła Nam poprzez rysunek, a był to… tablet graficzny!

Nie tylko jest bardziej poręczny niż sztaluga, ale również daje ogrom nowych możliwości! Był to bardzo przemyślany i precyzyjny wybór Werci – umiała Nam nawet wskazać konkretny model, który najlepiej spełniałby jej oczekiwania. Byłby to pierwszy tego typu sprzęt Marzycielki, przez co i ona i my jesteśmy tym bardzo podekscytowane! Nie możemy doczekać się momentu, którym Wercia zaczęłaby tworzyć coś zupełnie nowego.