Niedziel臋 sp臋dzi艂y艣my w zaczarowanym miejscu Owczogród. Marcel, nasz Marzyciel niczego nie podejrzewaj膮c wybra艂 si臋 z rodzicami na wycieczk臋, aby bawi膰 si臋 w艣ród owieczek. Po przybyciu na miejsce magia owieczek wci膮gn臋艂a naszego Marzyciela na dobre. My艣l臋, 偶e Marcel nie podejrzewa艂, 偶e spe艂nienie jego marzenia nast膮pi w艂a艣nie dzisiaj, bo wolontariuszki w zielonych, fundacyjnych koszulkach w ogóle nie zwróci艂y jego uwagi.
Sam Owczogród i jego przemili w艂a艣ciciele zapewnili niezapomnian膮 opraw臋 spe艂nianego marzenia. Wra偶enie zrobi艂 pokaz zaganiania owiec przy pomocy psa go艅czego. Labirynt z bel s艂omy by艂 nie lada atrakcj膮. Pogo艅 艣cie偶kami wewn膮trz by艂a bardzo atrakcyjna, ale nie tak bardzo jak spacer po jego 艣ciankach. W przerwie w czasie odkrywania w艂a艣ciwych dróg w labiryncie Marcel dowiedzia艂 si臋 jak „pachnie” owcza we艂na i od razu sta艂o si臋 jasne, dlaczego trzeba j膮 pra膰 a po praniu wyczesa膰. Potem przysz艂a kolej na prace plastyczne i cho膰 mama twierdzi艂a, 偶e to go nie interesuje, to wci膮gn膮艂 si臋 bardzo i szybko powsta艂 wizerunek owcy i psa.
Zabawa, zabaw膮, ale wzrok Marcela szybko wy艂apa艂 przyozdobione pud艂o. W ko艅cu zdoby艂 si臋 na odwag臋 i zapyta艂 co tam jest. Us艂yszawszy, 偶e to niespodzianka dla niego pop臋dzi艂 czym pr臋dzej odwi膮zywa膰 kokardy. W miar臋 wyci膮gania rzeczy u艣miech by艂 coraz wi臋kszy a reakcje coraz silniejsze. Najpierw ukaza艂y si臋  2 muszki i krawat i wida膰 by艂o, 偶e spodoba艂y si臋 bardzo. Pó藕niej w r臋kach Marcela znalaz艂y si臋 spodnie, nie jedne, ale 3 pary. Odkrywszy, 偶e ka偶da z nich wyposa偶ana jest w szlufki Marcel za艣mia艂 si臋 w glos. Nast臋pnie z pud艂a wyjrza艂a niebieska pi偶amka z wizerunkiem Stra偶aka Sama, dok艂adnie taka o jakiej marzy艂. Drobne opakowanie zawiera艂o pasek i natychmiast pow臋drowa艂 on tam gdzie jego miejsce, czyli do spodni. Marcel przyjrza艂 si臋 temu kompletowi i wygl膮da艂 si臋 by膰 bardzo zadowolony z efektu. Na koniec zosta艂, jak si臋 okaza艂o gwó藕d藕 programu czyli elegancka bia艂a koszula. Jedno spojrzenie i na twarzy pojawi艂 si臋 zachwyt. Marcel d艂ugo ogl膮da艂 koszul臋, przymierza艂 do sylwetki, czy aby na pewno b臋dzie dobra po czym pi臋knie j膮 z艂o偶y艂 i  pieczo艂owicie umie艣ci艂 w spowrotem w pudle. I w podobny sposób post膮pi艂 z pozosta艂ymi rzeczami na koniec zamykaj膮c pud艂o i na powrót przyozdobi艂 je kokard膮 i balonami, aby wygl膮da艂o równie pi臋knie jak na pocz膮tku.
Dopiero teraz móg艂 pop臋dzi膰 znów do zabawy, bo labirynt wzywa艂 a owieczki trzeba by艂o nakarmi膰.

Sk艂adamy serdeczne podzi臋kowania dla sponsorów, którzy pomogli zrealizowa膰 marzenie Marcela oraz dla Owczogrodu na zapewnienie wspania艂ej oprawy marzenia.