Po dość długim oczekiwaniu nastąpił w końcu dzień spełnienia marzenia Igi. Kiedy paczki dotarły do rodziców dziewczynki, mieli oni małe wyzwanie - złożyć rower. Nie było to aż tak trudne, tata poradził sobie znakomicie!

Połączyliśmy się z Igą przez komunikator, na monitorze przywitała nas radosna Marzycielka. Rano zdążyła już pójść na plac zabaw. Energia ją rozpierała.
Po krótkiej rozmowie przyszedł najważniejszy moment. Trzeba było opowiedzieć dziewczynce o prezentach, które do niej dotarły.

A było to tak... Pewnego dnia przyszła do wolontariuszki pewna wróżka, która uwielbia rozdawać prezenty. Usłyszała o Idze i o jej marzeniu. Dowiedziała się, że czeka ona już długo na swój własny rowerek, więc postanowiła jej umilić ten czas oczekiwania. I tak do pokoju wszedł tata z paczkami. Marzycielka odwiązywała wstążki i rozrywała papiery.

W pierwszej paczce był zestaw do roweru - kask, rękawiczki, ochraniacze i bidon.

W drugiej zaś dwie lalki, jej ulubione bohaterki - Elsa i Anna. Laleczki obłożone były lizakami. Oczywiście Iga od razu jeden otworzyła.

Zapytana, czy pamięta, jakie było jej marzenie, zawahała się i odpowiedziała, że lizaki.... Ale potem przypomniał jej sie rower i pobiegła do drugiego pokoju, gdzie stał zapakowany pojazd. Po rozerwaniu papieru od razu wsiadła na rowerek, ale zaraz przypomniało jej sie o kasku i całej reszcie dodatków. Chciała być całkowicie bezpieczna podczas pierwszej jazdy.

I tym samym rower został wypróbowany, póki co w domu, ale na pewno niebawem Iga będzie jeździć po okolicy.

Życzymy szerokiej drogi i oby rower długo posłużył - Igo, nigdy nie przestawaj marzyć!

Dziękujemy Anonimowemu Darczyńcy, który bardzo szybko dowiedział sie o marzeniu dziewczynki i postanowił je spełnić.