Spróbujcie sobie wyobrazić, że niespodziewanie jakiegoś popołudnia, pojawia się w  waszym  domu osoba mało znana i zupełnie nieoczekiwanie dostajecie coś, o czym marzycie w skrytości serca. „To przecież niemożliwe” – powiecie. A jednak…… Emocje są wtedy nie do  opisania.

Podobne  uczucia towarzyszą nam, wolontariuszom, kiedy dostajemy możliwość bycia takim „całorocznym” Świętym Mikołajem, nasze emocje i radość są też trudne do opisania.

Taka właśnie historia, wydarzyła się w środowe popołudnie, kiedy ja i Agata pojechałyśmy spełnić marzenie Jarka. Dzięki determinacji Mamy udało się utrzymać całą akcję w tajemnicy, a przecież na tym nam zawsze zależy ☺. 

Kiedy już weszłyśmy do mieszkania, mama zawołała: „ Jarek, masz gości”!. Na pewno się tego nie spodziewał, bo  dopiero po chwili wyszedł  z pokoju. Kiedy już się pojawił, a my przedstawiłyśmy się, Jarek można powiedzieć „osłupiał na nasz widok”.  Żeby rozluźnić sytuację, zapytałam Marzyciela czy pamięta, jakie marzenie wybrał. Pod wpływem emocji, padła odpowiedź: ” nie, nie pamiętam”, i wtedy wszyscy wybuchnęli śmiechem. 

Jarek był bardzo zaskoczony, jego radość była ogromna i nawet Mama powiedziała, że: „on naprawdę jest w szoku”. Nieśmiałość, która na początku ogarnęła Marzyciela powoli znikała, a na jej miejscu pojawiła się satysfakcja i zaczęło się rozpakowywanie prezentu. Jarek zapytał, czy może zdjąć papier z pudełek  i w końcu okazało się, że trochę pomogłyśmy w  otwieraniu.  

Jedna paczka to był laptop, w drugiej znajdowała się  oprawa marzenia – duże słuchawki z mikrofonem, idealne do korzystania z gier i do słuchania muzyki, której Jarek jest wielkim fanem.  Okazało się, że były strzałem w dziesiątkę. 

Laptop spełnił oczekiwania naszego Bohatera, miał fajny design i podświetlaną na czerwono klawiaturę. Słuchawki również miały czerwone wykończenia i bardzo pasowały do sprzętu. W pokoju Jarka znalazła się także myszka i okazało się, że również świeci na czerwono. Takim sposobem powstał mega wypasiony zestaw, a  Jarek  z radości robił zdjęcia i wysyłał je kolegom. 

Kiedy opadły pierwsze emocje, mogliśmy porozmawiać na różne ciekawe tematy. Mama i Jarek opowiedzieli  o niedawanej wycieczce do Krakowa i o tym, co ciekawego udało im się tam zobaczyć. 

Oszołomienie Marzyciela trwało chyba do końca, bo kiedy już wychodziłyśmy zapytał: „ Czy nie będę musiał oddawać tego laptopa”? :).

Jarku sprzęt jest Twój, a my dziękujemy za Twoje marzenie i możliwość jego spełnienia. 

Nigdy nie przestawaj marzyć!

 

W imieniu Fundacji i Jarka ogromne podziękowania kierujemy do  naszych sponsorów, bez których niemożliwe byłoby przeżycie tak wspaniałych chwil.

 

Pan Piotrowi  oraz darczyńcom wpłacającom na specjalnie utworzoną zbiórkę na Facebooku.

 

Serdeczne podziękowania kierujemy do Organizatorów Projektu Pomagam, realizowanego przez Business & Prestige. Dzięki Państwa zaangażowaniu i stworzeniu Prestige Plannerów możemy spełniać takie piękne marzenia, jak laptop dla Jarka. Dziękujemy również Wszystkim tym, którzy kupili Prestige Planner, dokładając w ten sposób środki na spełnienie tego marzenia. 

 

Relacja:

 

Edyta S.