Mama Marka czeka┼éa na nas przed bram─ů, wi─Öc poszukiwania w┼éa┼Ťciwego domu odby┼éy si─Ö niezwykle sprawnie. Nieco trudniejsze okaza┼éy si─Ö rozmowy dotycz─ůce marzenia.

Przygotowany lodo┼éamacz" pocz─ůtkowo zadziwi┼é Marka. Tym bardziej, ┼╝e okr─ůg┼éy, zawini─Öty fantazyjnie w zielon─ů krep─Ö i nazywany "kapust─ů" upominek rzeczywi┼Ťcie przypomina┼é nieco pospolite warzywo. Chocia┼╝ wida─ç by┼éo, ┼╝e ch┼éopak by┼é nieco zaskoczony tak dziwnym upominkiem, przewa┼╝y┼éo dobre wychowanie. Podzi─Ökowa┼é ┼Ťlicznie nie wiedz─ůc do ko┼äca, czy ta ,,kapusta" naprawd─Ö mo┼╝e si─Ö do czego┼Ť przyda─ç. O┼Ťmielony, zdj─ů┼é jednak krep─Ö. Wielki u┼Ťmiech nie pozostawia┼é w─ůtpliwo┼Ťci, ┼╝e ,,kapusta", która okaza┼éa si─Ö pi┼ék─ů no┼╝n─ů, nie b─Ödzie le┼╝a┼éa w k─ůcie. Nasze przypuszczenia potwierdzi┼éa szybko mama. - Ma jak─ů┼Ť pi┼ék─Ö, ale bardzo ju┼╝ zniszczon─ů. W┼éa┼Ťciwie, to tamta ju┼╝ nie bardzo si─Ö do czegokolwiek nadaje - wyja┼Ťni┼éa.

Zami┼éowanie do pi┼éki no┼╝nej przebija┼éo te┼╝ z rysunków, które mia┼éy przedstawia─ç marzenie Marka. Z jednego rysunku straszy┼é dwug┼éowy (inne g┼éowy zosta┼éy ju┼╝ wcze┼Ťniej ┼Ťci─Öte) smok - najwyra┼║niej wawelski, na drugim mruga┼é nowoczesny laptop, a trzeci... Na trzecim biega┼éo 22 pi┼ékarzy. Poniewa┼╝ by┼éa tam pi┼éka oraz 2 bramki, domy┼Ťlili┼Ťmy si─Ö, ┼╝e Marek chcia┼éby obejrze─ç jaki┼Ť mecz.

Wielkim problemem okaza┼éo si─Ö ponumerowanie rysunków. Które z marze┼ä jest najwa┼╝niejsze, a które mo┼╝na uzna─ç za rezerwowe? Marek wcze┼Ťniej opowiada┼é, ┼╝e ze wzgl─Ödu na chorob─Ö (mukowiscydoz─Ö) niewiele podró┼╝uje. Kilka razy by┼é z rodzicami nad morzem, ale Krakowa nigdy dot─ůd nie zwiedza┼é. Taka wycieczka mog┼éaby okaza─ç si─Ö niezapomniana. Ale .. bardzo by si─Ö te┼╝ przyda┼é laptop, zw┼éaszcza ┼╝e ch┼éopiec cz─Östo przebywa w szpitalu, gdzie dokucza mu samotno┼Ť─ç. Jednak równie┼╝ rysunek przedstawiaj─ůcy mecz ci─Ö┼╝ko by┼éo od┼éo┼╝y─ç na spód. - Nigdy nie by┼éem na prawdziwym stadionie - przyzna┼é Marek. - Mecze ogl─ůdam w telewizji - doda┼é. - Ale za to bez przerwy. ┼╗adnego filmu nie da si─Ö w tym domu obejrze─ç, bo wszyscy nic tylko ogl─ůdaj─ů mecze - uzupe┼éni┼éa z u┼Ťmiechem mama.

Poniewa┼╝ dyskusja nad wa┼╝no┼Ťci─ů przedstawionych na rysunkach marze┼ä przeci─ůga┼éa si─Ö, zaproponowali┼Ťmy ┼╝eby Marek przespa┼é si─Ö z tym wa┼╝kim problemem. I rzeczywi┼Ťcie - nast─Öpnego dnia otrzymali¶my odpowied┼║ wi─ů┼╝─ůc─ů: - najwspanialsz─ů przygod─ů by┼éaby dla Marka wyprawa do Berlina - na przysz┼éoroczne Mistrzostwa ┼Üwiata w Pi┼éce No┼╝nej. Koniecznie na mecz polskiej reprezentacji.