Lama?

Cóż za piękny dzień! Słońce przyjemnie ogrzewa całe miasto powodując uśmiech na twarzach przechodniów. To idealny czas by wybrać się na małą wycieczkę. Nie można zmarnować potencjału takiego dnia! Ojjj nie :D

Dziś wybieramy się do jednego z Naszych Marzycieli – Maksa. Wraz z Madzią, przemierzamy łódzkie drogi w celu odnalezienia właściwej ulicy, na której czeka nas wspaniałe spotkanie. Z wielkim uśmiechem na twarzy, docieramy do punktu docelowego. Już tylko mała chwila dzieli nas od poznania Maksa. To jedno z najprzyjemniejszych uczuć :D poznanie tajemniczego Marzyciela, który skrywa
w swojej głowie masę przeróżnych marzeń. Dzwonimy domofonem

- „dryń…dryń...” – i już za chwilę znajdujemy się w windzie. Przebieramy z Madzią nogami w oczekiwaniu, wychodzimy z windy i witamy się z mamą, a już za chwilę w drzwiach za nami pojawia się również i tata Maksa. Wszyscy w komplecie! :D

Witamy się z naszym najważniejszym gościem i wręczamy mu lodołamacz, który mamy nadzieję, że przyniesie dużo radości. Rozmawiając z Maksem dowiadujemy się, że jego ulubionym zajęciem jest gra w Fortnite’a. Patrzymy na siebie z Madzią, ale nie do końca wiemy co to może być. W pewnym momencie wpada mi do głowy pewna myśl:

- Czy tam czasem nie było pewnej lamy? – pytam zaciekawiona, na co Maksio z uśmiechem odpowiada, że tak. Uff jesteśmy bliżej niż dalej :D Dowiadujemy się, wszystkiego na jej temat, co jest bardzo pouczające i na pewno nie można nazwać nas już laikami ;P

No ale moment, na który tak bardzo czekamy zbliża się coraz bardziej, przedstawiamy 4 kategorie marzeń, a Nasz Podopieczny ma pewną zagwozdkę. Wie z jakiej kategorii chciałby marzenie, ale ma również dwie opcje - osoby. Myślę, że możecie się już domyślać o jaką kategorię chodzi :D

Taak, chce spotkać! Maks ma dwóch ulubionych youtuberów, z którymi chciałby się spotkać. Widząc, że Maks potrzebuje więcej czasu do namysłu, umawiamy się na kolejne spotkanie, które mamy nadzieje, pokaże który z youtuberów wygrał bitwę o spotkanie! Już niebawem kolejna relacja! Mam nadzieje, że nie możecie się doczekać, tak jak i my :D