Przy spełnianiu marzenia Igi mieliśmy aż dwa falstarty. Tak bardzo chcieliśmy zmieścić się w założonym przez siebie terminie, że gotowi byliśmy poruszyć niebo i ziemię, żeby zrealizować szczegółowy plan wręczenia Idze prezentu w dniu jej 5-tych urodzin – bo czy można wybrać sobie lepszy dzień na spełnienie marzenia niż urodziny?

Pierwszą przeszkodą okazały się być… syrenki. Zamówione w sklepie internetowym ze sporym zapasem czasowym, postanowiły jednak wypłynąć na wakacje i wrócić dopiero w przeddzień swojego występu na przyjęciu urodzinowym. Na szczęście firma kurierska stanęła na wysokości zadania i dostarczyła syrenkowe księżniczki do Wrocławia dokładnie 17 września. Wolontariusze zaprzyjaźnionego oddziału dolnośląskiego z pięknie zapakowanym prezentem gotowi byli już właściwie do wyjazdu do Przylądka Nadziei, gdzie leczy się Iga, kiedy okazało się, że wspaniali lekarze z Kliniki Onkologii także zrobili Idze wymarzony prezent i wypuścili ją na przepustkę do domu oddalonego od Wrocławia o ponad 200 km.

Uznaliśmy, że prezent od lekarzy był na pewno równie wyczekiwany jak ten od nas i z radością wręczyliśmy Idze jej wymarzone Barbie-syrenki 4 dni później, kiedy wypoczęta stawiła się w Przylądku, by kontynuować leczenie. W tajemnicy powiemy Wam, że widzieliśmy cudny filmik z momentu otwierania przez Igę kartonu z lalkami i jesteśmy oczarowani reakcją dziewczynki. Bardzo brak nam spotkań z dziećmi na szpitalnych korytarzach, tęsknimy za czasem kiedy znów będziemy mogli odwiedzać Marzycieli i towarzyszyć im podczas cudownych chwil spełniania ich marzeń. Tymczasem wykorzystujemy nowoczesne technologie i choć w ten sposób chłoniemy emocje dzieci.

Na prośbę mamy Igi filmik pozostaje do wglądu jedynie dla wolontariuszy, a z Wami dzielimy się zdjęciami Marzycielki w towarzystwie Barbie-syrenek!