To było bardzo nietypowe spełnienie marzenia, bo bez naszego osobistego udziału. Trochę szkoda, bo niknie cała magia spełniania marzenia, ale najważniejsze jest dla nas zdrowie naszych Marzycieli i spełnianie ich marzeń pomimo przeszkód.

Kacper musiał uzbroić się w cierpliwość, by w końcu jego marzenie zostało spełnione. Zniósł to dzielnie, mimo że nasze pierwsze spotkanie miało miejsce dokładnie rok temu, a po drodze przystopował nas koronawirus i nasz Marzyciel zdecydował się zmienić marzenie. Sami więc widzicie, że do spełnienia marzeń nie wiedzie taka prosta droga, ale Kacper nie stracił ducha i w końcu jego upragniony komputer dotarł, ale, ale... W tym miejscu dopiero zaczyna się trening cierpliwości dla naszego Mistrza Zen, bo to nie był koniec perypetii... komputer nie miał systemu operacyjnego. Wyobrażacie sobie rozczarowanie chłopaka, który już widział siebie grającego na nowym sprzęcie i nasze ekspresowe działania, żeby jak najszybciej obrócić bieg tych feralnych zdarzeń?! I tu wreszcie los zaczął nam sprzyjać.

Telefony, maile, maile, telefony... łańcuch ludzi, którzy działali szybciej niż błyskawica. Naprawdę byli jak rakieta, bo nagle z zaskoczenia dostaliśmy wiadomość, że to już! Do Kacpra dotarł wymarzony, sprawny komputer gamingowy, od którego, jak widzicie na zdjęciach, nie może się oderwać. Nasz Marzyciel w mig rzucił w niepamięć pokłady cierpliwości, które musiał trzymać na wodzy i dał upust wielkiej radości, że oto może stawać w szranki z innymi gamerami. A my cieszymy się z nim, bo w jego oczach widać radość. Tylko prawdziwe marzenia dają błysk szczęścia w oczach.

Dziękujemy Ci Kacprze, że mogliśmy urzeczywistnić Twoje marzenie, bo radość ze spełnionego marzenia, która od Ciebie bije, jest największą nagrodą dla każdego z nas.

PS Czasem spełnienie marzenia nie jest proste, piętrzą się przeszkody, ale pamiętajcie, że marzenia mają moc, zarażają pozytywną energią i potrafią zdziałać cuda.