Wiktor to ośmiolatek, którego nie można nie polubić. Ma w sobie ogromne poczucia humoru
 i pokłady uśmiechu, a podczas rozmowy, człowiek ma pewność, że już kiedyś go poznał. Kiedy tylko weszłyśmy do mieszkania chłopca, nasz nowy Marzyciel od razu zaczął z nami rozmawiać, ciesząc się naszymi odwiedzinami. Nie był skrępowany, co więcej, ciągle opowiadał dowcipy i od samego początku wiedziałyśmy, że ta wizyta zostanie w naszej pamięci na zawsze. Wiktor uwielbia motoryzacje i interesuje się autami – i tymi osobowymi, i tirami. Lubi grać w przeróżne gry, szczególnie w Lego Star Wars (dlatego też jako lodołamacz podarowałyśmy mu klocki Lego), a teraz zaczyna poznawać tajemnice Minecrafta. To bystry i nad wyraz inteligentny chłopiec. Jest także niebywale rozmowny, dzięki czemu dowiedziałyśmy się, że z piłkarzy najbardziej ceni i lubi Lewandowskiego, co więcej lubił go zanim ten został sławny. Wiktor kocha wszystkie zwierzęta, a psy to już w ogóle! Opowiadał i pokazywał nam zdjęcia swojego czworonożnego przyjaciela Ramzesa – dużego owczarka niemieckiego, z którym uwielbia się bawić i przytulać. Dowiedziałyśmy się także, że jego koleżanka ma chomika, z którym także Wiktor chętnie się bawi. Chłopiec oczywiście ma sprecyzowane plany na przyszłość, zamierza zostać weterynarzem, gdyż to zwierzęta są jego wielką pasją i miłością. Oczywiście nie tylko – gdyż chłopiec ma wiele zainteresowań. Interesuje się także elektroniką i telefonami, a ponadto uwielbia oglądać filmiki na youtube. Z każdą minutą rozmowy Wiktor zaskakiwał nas coraz bardziej, aż w końcu padło jedno z najważniejszych pytań tego wieczoru. „Wiktor, a czy ty wiesz, co to jest marzenie?” – zapytałyśmy, uważnie obserwując chłopca. „To coś, co bardzo chciałbym dostać” – odpowiedział bez wahania. Dodałyśmy zaraz, że oczywiście i że to coś, ma sprawić, że chłopiec będzie najszczęśliwszy. Że marzenie to coś więcej niż prezent, a jak marzyć to do gwiazd, tak z całych sił. „Wiktor, a czy ty masz swoje największe marzenie?” Wiktor uśmiechnął się, po czym z całą powagą sytuacji oznajmił, że ma kilka marzeń, ale które największe tego jeszcze nie wie i prosi nas o czas. Zaraz przyniósł kartkę, na której wypisał cztery marzenia – po jednym z każdej kategorii, oczywiście odpowiednio je argumentując – 1. laptop, 2. wyjazd do Londynu (widział na filmiku, że jest tam fajnie), 3. spotkać się z Youtuberem Tritsus 4. zostać weterynarzem. Ależ wspaniałe marzenia! Tylko które teraz jest tym największym? Wiktor po chwili przemyślenia, uśmiechnął się ponownie i zaznaczył w kółeczku marzenie nr 3 – spotkać się z  youtuberem Tritsus jako to największe marzenie. Okazało się, że Wiktor uwielbia oglądać filmiki Tritsusa, posiada o nich godną pozazdroszczenia wiedzę i jak przyznał bardzo chciałby się z spotkać ze swoim internetowym idolem. Wie, że obróbka filmików zabiera Youtuberowi ogrom czasu, “bo to nie jest takie proste”, ale może Tritsus znajdzie chwilę by się z nim spotkać. Wiktor obiecał, że ułoży scenariusz takiego spotkania i przygotuje pytania, a już na pewno poprosi o autograf, selfie i zdjęcie swoim polaroidem Minionkiem (my otrzymałyśmy takie zdjęcie od Wiktora – za co ogromnie dziękujemy!). Wiktor obiecał także, że codziennie będzie myślał o nas i swoim marzeniu, a marzenie to, sama myśl o nim, a w szczególności moment spełnienia, dostarczy mu ogrom sił potrzebnych do pokonania choroby.

Wiktorze, nigdy się nie poddawaj, a my z całych sił postaramy się zrealizować Twoje marzenie! Cieszymy się, że mogłyśmy Ciebie poznać, trzymamy za Ciebie kciuki! Wierzymy, ze uda Ci się pokonać chorobę i być zdrowym!