Podróż po spełnione marzenie Amelki rozpoczęła się późnym piątkowym popołudniem, kiedy to spotkałam się z naszą Marzycielką i jej rodziną w pociągu. Jechaliśmy do Warszawy, skąd odlatywał nasz samolot do Paryża. Lot mieliśmy wczesnym rankiem, a emocje sięgały zenitu, więc nikt z nas nie wyspał się tej nocy. Amelka leciała samolotem pierwszy raz w życiu, więc już sam lot był pełen nowych wrażeń i pięknych widoków.

Po wylądowaniu na lotnisku w Paryżu czekała na nas taksówka, która zawiozła nas do hotelu znajdującego się tuż obok Disneylandu. Hotel wywarł na nas ogromne wrażenie – był po prostu piękny, bajeczny i z przemiłą obsługą. Nasze pokoje zostały urządzone w stylu marynarskim z dopracowanymi detalami, wśród których królowała Myszka Miki i jej przyjaciele. Mimo niewielu godzin snu, ruszyliśmy podekscytowani w stronę parku, aby zanurzyć się w świat bajek. Wtedy jeszcze nie spodziewaliśmy się, że Disneyland aż tak nas oczaruje :)

Przez 3 dni odkrywaliśmy świat pełen magii i bajek Disneya, nie mogąc uwierzyć, że to wszystko dzieje się naprawdę. Wszyscy wspólnie korzystaliśmy z karuzeli i kolejek, kręciliśmy się w filiżankach, lataliśmy dywanami i pływaliśmy łódeczkami! Uliczki parku wyglądały jak wyjęte z marzeń. Piękne budynki, mnóstwo kwiatów oraz cała paleta kolorów sprawiały, że czuliśmy się jak w zupełnie innym świecie. Do tego wszystkiego trzeba jeszcze dodać bajkowe postaci, które można było spotkać w każdym zakątku Disneylandu. Niektóre z nich czekały przy swoich domkach, a inne same do nas podchodziły! Amelka spotkała swoje ukochane postaci z bajek, m.in. Kubusia Puchatka, Myszkę Miki, Bellę i Arielkę:) Cóż to były za emocje! Całe dnie wrażeń to wciąż było dla nas za mało, tak więc wieczorami zostawaliśmy na pokaz bajek wyświetlanych na głównym zamku w parku, któremu towarzyszyła muzyka filmowa, fajerwerki, iluminacje, a także prawdziwy ogień oraz fontanny! Wszyscy, niezależnie od wieku, siedzieliśmy zauroczeni tym wyjątkowym spektaklem :)

Jak wiadomo, wszystko co dobre, szybko się kończy. Tak więc pobyt w świecie bajek minął nam w mgnieniu oka i przyszedł czas powrotu do Polski. Odrobinę smutni, że to już koniec tej przygody, jednak pełni samych pozytywnych wrażeń oraz niesamowitych wspomnień, opuściliśmy Disneyland z ogromnymi uśmiechami :)

Kochana Amelko, jestem szczęśliwa, że mogłam towarzyszyć Tobie i Twojej cudownej rodzince w tej wyprawie do miejsca, w którym spełniają się marzenia. Jestem pewna, że wspomnienia tych dni zawsze będą wywoływać na Twojej twarzy tak piękny uśmiech, jaki gościł na niej przez cały nasz pobyt w Disneylandzie:) Pamiętaj, że marzenia naprawdę się spełniają!

Serdecznie dziękujemy wszystkim osobom, dzięki którym spełniło się marzenie Amelki!