W sobotnie popołudnie dokładnie tydzień przed Świętami Bożego Narodzenia odwiedziliśmy w szpitalu czternastoletnią Alicję, która obecnie przebywa w klinice we Wrocławiu. Szpital jest dla Alicjii jej mamy drugim domem. Jeszcze przed wakacjami nic nie zapowiadało choroby a zwłaszcza tegojak bardzo i jak szybko zmieni się życie dziewczynki. Alicja jest bardzo dzielna i wytrwała, odważnie znosi przyjmowanie leków. To przez leki jest bardzo zmęczona i nie ma siły na łamigłówki, które uwielbia rozwiązywać ani na czytanie swoich ukochanych książek. Tak, tak okazało się, że Alicja jest tak zwanym „molem książkowym” i uwielbia przenosić się w magiczny, książkowy świat fantazji.To właśnie dzięki sile wyobraźni choć na chwilę może zapomnieć i oderwać się od szpitalnej
codzienności, przenosząc się w całkowicie inną krainę. Osobą, o której Alicja mogłaby rozmawiać bez końca jest jej młodszy braciszek Miłosz. Jedyny kontakt jaki ma ze sobą rodzeństwo to rozmowy na Skypie, często pełne łez i wzruszeń. Dziewczynka najbardziej na świecie chce spędzić Wigilie i Święta Bożego Narodzenia z całą rodziną w domu i to pomaga jej w drodze do zdrowia gdyż pojawiła się nadzieja, że będzie mogła opuścić szpital na dwa dni. Alicja wymarzyła sobie telefon komórkowy iPhon 6S Plus w kolorze różowym, taki z dużą kartą pamięci. Zmęczona buźka naszej Marzycielki w sekundę rozpromieniła, gdyż jak sama powiedziała dzięki spełnieniu jej marzenia będzie mogła szybko i sprawnie kontaktować się ze swoją rodziną i bliskimi. Taki prezent na pewno umiliłby jej czas spędzany na oddziale. Byłby jej małym, własnym okienkiem na świat, który na nią czeka aż wyzdrowieje.