Zanim zobaczymy się z Sebastianem pokonamy blisko 100 km jadąc przez piękne i zielone tereny Podlasia. W domu powita nas mama i Sebastian. Jest uroczy, wita się poważnie i elegancko, a po chwili znajdujemy się już w jego pokoju, a w nim…samochody, piłka nożna, galaktyka i geografia. Podróże, sporty i wiele emocji - tu mieszają się już tak szybko zauważalne zainteresowania naszego młodego marzyciela.

 Na przełamanie pierwszych lodów wręczamy drobny podarunek z gatunku rozrywek sportowych – platforma do zrzutów resoraków i od razu przechodzimy do zawodów …drużynowych w podziale na państwa. I tu kolejne zaskoczenie…Sebastian świetnie zna flagi państw i bardzo uczciwie podchodzi do wyników zjazdów. Jest niczym początkujący Włodzimierz Szaranowicz, jest skupiony, oddany wykreowanym przez siebie zawodom, komentuje wyniki, potrafi się zaangażować w tę zabawę, nadać jej tego cudownego wymiaru wyobraźni.

Przerywamy naszą grę na chwilę, aby poznać marzenie Sebastiana. Na nasze pytanie na jego twarzy rodzi się przesłodki uśmiech, przykryty skromnością. On już wie, doskonale o czym marzy. „Ale ja już dokładnie wiem, chcę pojechać do Paryża i zobaczyć wieżę Eiffla”. Cudownie! Za tym 8latkiem kryje się ogromna chęć poznawania, odkrywania, zwiedzania. Jak później dowiadujemy się od mamy, Sebastian marzy nie tylko o Paryżu, ale ten jest dla niego najważniejszy. 

Słowa nie oddają tego, jakim uroczym chłopcem jest Sebastian – to połączenie bystrości, uroku, ale i skromności i wyciszenia, przy jednoczesnej energii i pasji do zabaw i gier.

Pomóżmy spełnić to marzenie Sebastiana, zobaczyć Paryż, który go nurtuje, stanąć na szczycie jednej z najbardziej ikonicznych wież świata i zapoczątkować jego przygodę z podróżą i odkrywaniem świata.