Szedł listopad polną drogą 
zerwał liście z drzewa. 
Pada deszcz, pada deszcz. 
A ja sobie śpiewam

 

Taki upał a ta piosenka jesienna na cały dzień zajęła moją głowę. A to za sprawą Natalki, której marzenie miałam przyjemność spełnić. Śpiewałyśmy ją razem i przypomniały mi się przedszkolne czasy… Natalka zaprezentowała jeszcze piosenkę z Krainy Lodu (temat zupełnie mi obcy więc nie podjęłam się nawet towarzyszenia w chórkach  ;) – „Mam tę moc” wywołało  wzruszenie u wszystkich. Ta dziewczynka naprawdę ma moc! – pięknie śpiewa, a co najważniejsze, dzielnie walczy z chorobą. Tak trzymaj Natalko!

 

Widać było, że konsola z karaoke to prawdziwe marzenie tej młodej wokalistki. Była zachwycona prawdziwym mikrofonem i grami do tańczenia i śpiewania. Razem z młodszą siostrą Malwinką już planowały zabawy na najbliższe dni. Obie dziewczynki są cudowne i aż żal, że mieliśmy tak mało czasu na zabawę i rozmowę. Jednak Natalka miała jechać już do domu, więc nie chcieliśmy zatrzymywać ich dłużej niż to konieczne.

 

Mamy nadzieję, że niebawem usłyszymy o nowej gwieździe polskiej sceny muzycznej – Natalii. Niech ta moc jej towarzyszy, trzymamy kciuki.