By艂 sobie ma艂y ch艂opczyk, który mia艂 na imi臋 Karolek. Ch艂opczyk by艂 bardzo m膮dry, rezolutny i dzielny. Wiedzia艂, 偶e jak si臋 jest chorym, trzeba je藕dzi膰 do szpitala, gdzie niestety panie czasem k艂uj膮. Ale smutno i艣膰 do szpitala w same urodziny.

Na szcz臋艣cie dobre wró偶ki dowiedzia艂y si臋 o Karolu i postanowi艂y w艂a艣nie w urodziny spe艂ni膰 najwi臋ksze marzenie ch艂opca, zanim jeszcze trafi do szpitala. Wys艂annik wró偶ek - weso艂y klaun czeka艂 na Karolka przed wej艣ciem do Motelu Fiesta. Karolek ju偶 z samochodu dostrzeg艂 klauna i pomacha艂 mu r膮czk膮. Potem przyszed艂 na r臋kach Mamy, 偶eby si臋 przywita膰. Tylko nie poci膮gn膮艂 klauna za nos jak obiecywa艂 w domu... Po krótkim oswojeniu z nowym znajomym, Karolek z klaunem wyruszyli na poszukiwanie prezentu. W holu znale藕li d艂uuugi zielony pakunek. Wcze艣niej kto艣 sugerowa艂, 偶e mo偶e to by膰 zielona g膮sienica albo smok, ale najlepiej sprawdzi膰 samemu. Karolek fachowo ci膮gn膮艂 za zielone wst膮偶eczki, wreszcie ca艂y papier maskuj膮cy opad艂 i ukaza艂 si臋 wspania艂y czerwony traktor z przyczep膮! W艂a艣nie taki jak ch艂opczyk sobie wymarzy艂. Ale co to? Przyczepa by艂a pe艂na urodzinowych prezentów. Karolek odpakowa艂 poduszeczk臋 w kszta艂cie samochodu, puzzle i ksi膮偶eczk臋 z samochodami do kolorowania.

Najwa偶niejszy by艂 jednak traktor. Ch艂opczyk za艂o偶y艂 now膮 czerwon膮 czapeczk臋 dopasowan膮 do pojazdu i zacz臋艂y si臋 próbne jazdy. Najpierw by艂a jazda po holu i uda艂o si臋 nie przejecha膰 wolontariuszki ani nie stratowa膰 kwiatów. Potem Tato zaproponowa艂 synkowi jazdy w terenie, czyli na parkingu pod motelem. Karolek radzi艂 sobie coraz lepiej. Traktor rozwija艂 du偶膮 pr臋dko艣膰, ale Karolek hamowa艂 kiedy trzeba a i kierownic膮 pos艂ugiwa艂 si臋 jak profesjonalny traktorzysta. Brakowa艂o tylko jab艂ek w przyczepie, musia艂y wystarczy膰 urodzinowe drobiazgi. Jak to na urodzinach bywa, go艣cie szarlotk臋 jedli i kaw臋 pili a Karolek przybiega艂 mówi膮c „Fajnie si臋 je藕dzi艂o”. Na koniec by艂 Dyplom Marzyciela, by艂o wspólne zdj臋cie z Mam膮 i klaunem, no i wreszcie uda艂o si臋 klauna poci膮gn膮膰 za nos!

Poniewa偶 Karolek musia艂 jecha膰 do szpitala, wys艂annicy dobrych wró偶ek pomachali ch艂opczykowi na po偶egnanie i znikn臋li. Ale to nie koniec bajki, bo bajki nie mog膮 smutno si臋 ko艅czy膰. 呕yczymy Karolowi, aby jak najszybciej wróci艂 do domu i do swojego marzenia. A bajka sko艅czy si臋 jak ch艂opczyk b臋dzie zupe艂nie zdrowy i wtedy dopiszemy szcz臋艣liwe zako艅czenie.

Dzi臋kujemy trzem dobrym wró偶kom, które spe艂ni艂y marzenie Karolka:
- pani Marcie Olejniczak
- panu Paw艂owi Tomali
- pani Monice St臋plowskiej