Na spotkanie z Małgosią wybrałyśmy się zaraz po pracy. W umówionym miejscu, czekał na nas Tata i brat Małgosi, którzy zawieźli nas bezpośrednio samochodem na miejsce spełnienie marzenia – polankę. Ku naszemu zaskoczeniu Małgosia już latała nad naszymi głowami. Z uwagi na sprzyjające warunki pogodowe Pan Instruktor rozsądnie zadecydował by lot paralotnią odbył się jak najszybciej. Lot odbywał się w okolicy miejsca zamieszkania Małgosi. Małgosię przywitałyśmy więc już na Ziemi, szczęśliwą, uśmiechniętą. Po dziewczynce nie było widać deka strachu, zresztą jak sama przyznała, mogłaby to zrobić jeszcze raz! Po spełnieniu marzenia i po sesji zdjęciowej zrobionej przez Mamę Małgosi (ps. serdecznie dziękujemy za zdjęcia) zostałyśmy zaproszone do domu. Tam spędziłyśmy wieczór w przemiłej, domowej atmosferze.

Bardzo się cieszymy, że mogłyśmy poznać Małgosię, wrażliwą, ciekawą świata dziewczynkę, w której drzemią niespożyte pokłady energii. To niesamowite uczucie widzieć jak spełniają się marzenia i ile dają radości.

Ogromne podziękowania kierujemy w stronę sponsora Marzenia – w tym przypadku samego Pana Instruktora Tomasza Krzysztofa - utytułowanego Mistrza Świata.

Widząc szczęście Małgosi i wierzymy, że marzenia mają wielką moc!