Moim marzeniem jest:
pierwsze spotkanie
2013-09-07
Za siedmioma górami, za siedmioma lasami mieszkała wraz ze swoimi rodzicami i bratem 5-letnia księżniczka o imieniu Milenka. Pewnego pięknego sobotniego dnia wraz Bartoszem wyruszyliśmy do leżącej nieopodal Rzeszowa miejscowości gdzie mieścił się jej zamek, aby spotkać się z nią i poznać jej bajkowe marzenie .Milenka czekała na nas z niecierpliwością.
Mała dziewczynka okazała się bardzo sympatyczną, otwartą ,odważną , uśmiechniętą istotką, która tuż po przywitaniu się z nami pokazała nam swój mały domek mieszczący się w salonie, a potem zaczęła się zabawa, w której prawie wszyscy brali udział. Jednak mile spędzany czas przerwał w pewnej chwili niezapowiedziany gość, którym była Złota Rybka. Zaczarowany gość powiedział, że ma w swym zwyczaju spełnianie marzeń małych dzieci i zaproponował Milence, że może spełnić jedno z jej najskrytszych marzeń. Prędko zabrałyśmy się wiec do pracy, kartki leżały już na stole wiec wzięłyśmy kredki w ręce i Milenka zaczęła malować piękny obrazek. Ja także namalowałam swój, niestety nie jestem już dziewczynką i nie mogłam pokazać Złotej Rybce mojego arcydzieła.
Po kilkunastu minutach obrazek Milenki był już gotowy. Marzeniem 5-letniej księżniczki jest umeblowanie pokoju. Jak wiemy księżniczki nie mieszkają w zwykłych pokojach, wiec i mebelki namalowane przez Milenkę nie są do końca takie zwykłe, gdyż w komnacie małej istotki ma się znaleźć: różowa lampa sufitowa z kwiatkami, żółty stolik z dwoma krzesełkami, żółta szafka na książki, ciuszki i misie, żółty dywanik, różowy fotel, nocna stojąca na podłodze lampka w kształcie słońca no i najważniejsze - łóżko najlepiej ze schodami.
Wszystko zakończyło by się bardzo pomyślnie gdyby Złota Rybka nie napisała sms-a, że wypadło jej coś bardzo ważnego i musi wcześniej odpłynąć. Napisała jeszcze, żeby Milenka przekazała obrazek mnie, więc malunek wzięłam, schowałam w kopertę i wrzuciłam do skrzynki pocztowej, wiec pewnie za niedługo dotrze do Złotej Rybki.
Jak też wiadomo Złota Rybka mimo swoich najszczerszych chęci ma bardzo dużo pracy, dlatego wszystkich, którzy chcieli by jej pomoc w spełnianiu marzenia Milenki prosimy o pilny kontakt.
A Ciebie Milenko prosimy o szczyptę cierpliwości.
spełnienie marzenia
2014-04-12
W sobotę z pełnym bagażnikiem dodatków do pokoju pojechaliśmy spełniać marzenie Milenki. Wiedzieliśmy, że dzięki firmie KLAWE wybrany zestaw mebelków będzie już na nas czekał na miejscu.
Po krótkim powitaniu i poznaniu przemiłej rodziny zabraliśmy się do pracy. Na "pierwszy ogień" poszła szafa i regał na książki - meble wydawałyby się najtrudniejsze. Nic bardziej mylnego - dzięki podziałowi pracy po godzinie oba były gotowe. Następnie zabraliśmy się za łóżko. Ono okazało się być największym wyzwaniem - zajęło się nim 3 panów. W międzyczasie ja z bratem Milenki skręciłam biurko i szafkę na zabawki. Około godziny 19 mebelki były gotowe, pozostało nam udekorować pokój.
Pół godziny później wszystko było gotowe. Milenka, która ostatnie minuty spędziła w innym pokoju, mogła w końcu przekroczyć próg swojego królestwa. Jej uśmiech mówił wszystko - była zachwycona. Na pytanie czy spełniło się jej największe marzenie, bez chwili wahania odpowiedziała TAK! Naszej Marzycielce najbardziej podobało się łóżko - od razu na nie wskoczyła i chciała iść spać :) na szczęcie udało nam się ją przekonać, żeby wcześniej zobaczyła inne meble. Milenka sprawdziła wszystkie elementy, zapoznała się z biurkiem i krzesłem, tablicą do rysowania i dywanem.
Na koniec zostało nam jeszcze wręczenie pamiątkowego dyplomu i po zjedzeniu przepysznej kolacji zrobionej przez mamę musieliśmy ruszać w drogę powrotną.
Milenko, pamiętaj, nigdy nie przestawaj marzyć, bo marzenia naprawdę się spełniają!
Za pomoc w spełnieniu marzenia Milenki serdecznie dziękujemy firmom:
KLAWE za podarowanie całego zestawu mebli do wymarzonego pokoju
Keller, dzięki której mogliśmy zakupić wszystkie dodatki