Środek tygodnia to idealny dzień na zrobienie czegoś fantastycznego – bo już zapominamy o poprzednim weekendzie a już oczekujemy następnego. Wspaniale się poskładało, że właśnie na środę umówiłyśmy się na spełnienie marzenia Madzi.

Tak naprawdę magia zaczęła się w poniedziałek, gdy z Esterą i Pauliną robiłyśmy niesamowite zakupy: drukarka, myszka, różowa podkładka, mnóstwo filmów i książeczek z Monster High, które Madzia tak bardzo lubi. We środę pojawił się jako niespodzianka tort z ulubionymi postaciami naszej Marzycielki. I pojechałyśmy J.

Piękna droga i sprzyjająca pogoda prowadziły nas aż za Nowy Sącz. Kiedy dotarłyśmy do celu naszej podróży, czekała nas jeszcze mała przemiana – miałyśmy jeszcze peruki bohaterek serialu z upiornego serialu. Tak przygotowane i obładowane pakunkami trochę zaskoczyłyśmy nie tylko Madzię ale i całą rodzinę J. Okazał się, że te radosne chwile będą dzielić z nami też babcia, kuzynki i brat Madzi. Im nas więcej tym przyjemniej!

Magda rozpakowała paczki i najpierw trzymała na kolanach pięknego różowego laptopa. Jej uśmiech – bezcenny!! Widać było, że komputer bardzo jej się podoba. Przyszła też kolej na książki i filmy – dziewczynki od razu zabrały się do oglądania jednego z nich. Na koniec instalacja drukarki (białej, różowych nie było ;)) W domu zrobiło się bardzo wesoło, dziewczynki ubrały peruki, oglądały film, przeglądały książki – takie pozytywne zamieszanie. Było tak miło, ze wcale nie chciało nam się wychodzić… Ale droga daleka, dzień krótki więc trzeba było się żegnać. W drodze powrotnej rozmawiałyśmy o magii spełnionych marzeń…

Bardzo dziękujemy całej rodzinie za serdecznie przyjecie i gościnność. Madziu – wracaj do zdrowia.

Gorące podziękowania dla Pauliny i Estery za zaangażowanie, wielkie serca i towarzystwo.