Moim marzeniem jest:

Zobaczyć Rzym

Wiktor, 8 lat

Kategoria: zobaczyć

Oddział: Olsztyn

Status marzenia: spełnione

Marzenie zostało spełnione dzięki pomocy

pierwsze spotkanie

2013-04-27


W ciepłe sobotnie popołudnie wybraliśmy się do Działdowa by odwiedzić naszego nowego marzyciela Wiktora. Ten wesoły ośmiolatek w progu przywitał wolontariuszy szerokim uśmiechem. Wiktor jest wielkim fanem Autek: ZygZak i Złomek to jego wielcy kompani. 

Marzeniem Wiktora jest wyjazd do Port Corsa (Włochy), w miejscu gdzie nagrywali sceny do filmu Auta. 

spełnienie marzenia

2014-05-22

Poniedziałek

Dzień dla części uczestników grupowego wyjazdu do Rzymu rozpoczął się bardzo wcześnie, z Oktawią spotkaliśmy się o 4 rano na lotnisku w Katowicach, był to pierwszy lot Marzycielki więc trochę stresu było. Wszystko przebiegło bez problemów i krótko po 6 byliśmy już w drodze do Wiecznego Miasta. Po wylądowaniu udaliśmy się do naszych apartamentów, gdzie Oktawia mogła jako pierwsza wybrać sobie swój pokój.

W tym samym czasie druga grupa z Mikołajem i Wiktorem była już na lotnisku w Warszawie, gdzie przygotowywali się do lotu. Po sprawnej odprawie zajęli miejsca w samolocie i udali się do Rzymu. Obie grupy spotkały się w apartamentach niedaleko Watykanu, po krótkim odpoczynku udaliśmy się na pierwszy spacer na plac św. Piotra. Następnie autobusem podjechaliśmy do centrum miasta na kolacje, lody i zwiedzanie pierwszych zabytków.

 

Wtorek

Po wspólnym włoskim śniadaniu rozpoczęliśmy kolejny dzień naszego pobytu w Rzymie. Udaliśmy się do Bazyliki Św. Piotra, tam nasza przewodniczka – Grażyna pokazała dzieciom wszystkie najciekawsze miejsca w bazylice. Dodatkowo Marzyciele mogli podejść pod sam ołtarz Św. Sebastiana i ucałować grób Jana Pawła II. Po takich emocjach mogliśmy spróbować włoską przepyszną pizza. Kolejnym punktem dnia była Bazylika Św. Jana na Lateranie, Schody Święte i Koloseum. Po takich emocjach nadszedł czas na kolację niedaleko placu Weneckiego.

 

Środa – relacja napisana przez Wiktora

Dzisiaj od rana niecierpliwie czekałem na ten moment – spotkanie z papieżem Franciszkiem.  Na Placu świętego Piotr tłumy wiernych oczekujących na audiencję generalną u Papieża, my Marzyciele udajemy się do wyznaczonego sektora dla chorych. To dzięki Fundacji możemy zając miejsca właśnie tutaj. Jest bardzo gorąco a my z niecierpliwością oczekujemy kiedy Ojciec Święty podejdzie do nas. Kiedy podszedł do mnie i pocałował mnie w czoło nie mogłem uwierzyć, że mogłem osobiście spotkać się z papieżem Franciszkiem.

 

Czwartek – relacja napisana przez Oktawię

Nasz czwarty dzień w Rzymie, był  ostatnim dniem  pobytu i zarazem niezwykle intensywnym. Pobudka o 6.00 rano, aby zdążyć do Bazyliki na Mszę św. odprawianą przy grobie św. Jana Pawła II.- to cel mojej podróży. Na spotkaniu ze Świętym uczestniczyłam w stroju krakowskim, aby móc reprezentować mój region, ogromnym przeżyciem dla mnie było zrobienie pamiątkowego zdjęcia przy grobie Jana Pawła, gdzie zaszczytnie zostałam zaproszona.

Po mszy św. udaliśmy się na śniadanie, w drodze zwiedzaliśmy zabytki, urocze uliczki, był czas na pamiątkowe zdjęcia...  Po krótkim odpoczynku pieszo udaliśmy się na długi spacer  aby nabyć zdjęcia z niezwykłego spotkania z Papieżem Franciszkiem, wolny czas spędziliśmy na wybieraniu pamiątek, zakupach  i oczywiście pysznych lodach. Zasłużony odpoczynek na placu sw. Piotra, zabawa z gołąbkami, ostatnia sesja fotograficzna były jednocześnie pożegnaniem z tym niezwykłym miejscem.

Wszyscy wspólnie udaliśmy się na uroczystą kolację, gdzie otrzymaliśmy pamiątkowe dyplomy spełnionych marzeń, podzieliliśmy się wrażeniami z naszego pobytu. W hotelu wspólna herbatka, moc wspomnień, emocji, mnóstwo radosnych, niezapomnianych chwili.. Wieczorem pozostało już tylko pakowanie walizek, bo rano znów trzeba było wcześniej wstać, tym razem na lotnisko.. I tak marzenie dobiegło końca..

Niezwykła podróż, fantastycznie spędzony  czas w bardzo miłym gronie  na zawsze pozostaną w moim sercu.

 

Piątek

Wszystko co dobre szybko się kończy, również nasz czas pobytu w Rzymie dobiegł końca. Najpierw Oktawia pojechała na lotnisko skąd wróciła do Katowic, kilka godzin później Marzyciele wylądowali na lotnisku w Warszawie, gdzie zakończyli swoją rzymską przygodę.