Martynka by艂a lekko onie艣mielona, jednak ju偶 po chwili, z u艣miechem na twarzy, zacz臋艂a z nami rozmawia膰 i rozpakowywa膰 „lodo艂amacz”, którym okaza艂y si臋 puzzle, komplet wycinanek i gra „Dni tygodnia”. Nasza ma艂a Marzycielka tylko przez chwil臋 zastanawia艂a si臋, któr膮 z tych rzeczy b臋dzie si臋 bawi艂a. Zwyci臋偶y艂a ch臋膰 rywalizacji, wi臋c wybra艂a gr臋 planszow膮. Mnie i Mateuszowi przypad艂o zadanie zapoznania si臋 z regu艂ami gry, które jak si臋 okaza艂o, mimo, 偶e mie艣ci艂y si臋 wy艂膮cznie na jednej stronie, by艂y do艣膰 skomplikowane.

 

Po 2-krotnym przeczytaniu i upewnieniu si臋, 偶e wszyscy rozumiej膮 zasady, przeszli艣my do podzia艂u na zespo艂y z racji tego, 偶e gra jest przeznaczona dla 4 osób, a nas by艂o sze艣cioro. Martynka gra艂a ze swoj膮 Mam膮 (team niebieski), ja z Mateuszem (team 偶ó艂ty) a Sylwia i Karolina osobno odpowiednio zielonym i czerwonym pionkiem. Okaza艂o si臋, 偶e aby uko艅czy膰 gr臋 nale偶y po艣wi臋ci膰 na to ca艂kiem du偶o czasu. Ju偶 na samym pocz膮tku na czo艂o rywalizacji wysun臋艂y si臋 Martynka z mam膮 oraz Sylwia. M臋ski zespó艂, zwany w dalszym etapie rozgrywki „weekendowym”, z uwagi na ci膮g艂e obleganie weekendowych pól na planszy, nie w艂膮czy艂 si臋 do rozgrywki o zwyci臋stwo. Emocje towarzyszy艂y wszystkim do ostatniego rzutu kostk膮, kiedy okaza艂o si臋, 偶e wygra艂a Sylwia, która rzutem na ta艣m臋 pokona艂a Martynk臋.

 

Nasza Marzycielka nie rozpacza艂a i bardzo szybko zaproponowa艂a now膮 gr臋, w której ka偶dy móg艂 gra膰 na w艂asny rachunek. Mama Martynki ostrzeg艂a przed rozpocz臋ciem rozgrywki, 偶e jej córka jest w UNO mistrzyni膮. Ostrze偶enie zabrzmia艂o jak zach臋ta i tylko zaostrzy艂o nasz ambicje  - zdetronizujemy mistrzyni臋. Niestety, jak przysta艂o na mistrzyni臋, bardzo szybko pobi艂a wszystkich pretendentów. Po rozegraniu, kilku partii z ulg膮 przeszli艣my do kluczowego momentu spotkania z Marzycielk膮, czyli rysowania marze艅 …



Pierwszym marzeniem okaza艂 si臋 laptop, na którym Martynka zamierza przede wszystkim s艂ucha膰 piosenek, w szczególno艣ci Shakiry. Kolejne marzenia sprawi艂y pewne problemy, ale w ko艅cu Martynka zdecydowa艂a, 偶e b臋dzie to spotkanie z jej idolem – Shakir膮. Trzecim marzeniem jest wizyta w motylarni.



Po zako艅czeniu prac plastycznych, Martynka zaprezentowa艂a nam swoje zdolno艣ci wokalne jak równie偶 taneczne. Ostatnim elementem wizyty by艂o poznanie kilkunastu pluszowych przyjació艂 Martyny, w艣ród których nale偶y wymieni膰 s艂onia znacznych rozmiarów, mi臋ciutk膮 fok臋 i ca艂膮 grup臋 misiów ró偶nej wielko艣ci. Niech臋tnie 偶egnali艣my si臋 z Martynk膮, jej rodzin膮 i Rychem. Wierzymy, 偶e ju偶 nied艂ugo znów ich spotkamy realizuj膮c marzenie naszej rezolutnej marzycielki.

 

Relacja: Jakub