I przyszedł najszczęśliwszy dzień dla naszej małej Marzycielki. Jeszcze niedawno poznawałyśmy Zosię i Jej marzenie a już dziś jechaliśmy na spełnienie tego największego marzenia. Spakowani, zapakowani, z słońcem na niebie wyruszyliśmy z samego ranka w bajkowy świat małej Księżniczki.

           Mała Zosia przywitała nas wielkim uśmiechem i z wielką radością. Już pewnie nie mogła się doczekać, kiedy będzie zjeżdżała ze swojej domowej ślizgawki. Po wypakowaniu całej zawartości z samochodu, wysłannicy Księcia zabrali się za składanie, skręcanie wszystkich belek, desek i klepek. Zosia w tym czasie wszystko bacznie obserwowała i co jakiś czas wsiadała do rynny ślizgawkowej i próbowała, czy da się już szusować. Wiercenie, kręcenie, przybijanie gwoździ i powoli powstawał plac zabaw. Kolorowa drabinka a obok huśtawka. Szczęśliwa Zosia biegała i sprawdzała, czy wszystko dobrze jest składane. Kiedy prawie już wszystko było gotowe, Marzycielka z siostrą rozpakowały hipopotama, czyli piaskownicę a może jak będzie bardzo ciepło, to mały basenik. Ostatnie przykręcanie, mierzenie i dopasowywanie i powstaje huśtawka ze zjeżdżalnią.

           Przyszedł czas na zabawę. Pierwszy najważniejszy zjazd z zielonej zjeżdżalni odbył się z wielkim zadowoleniem i szczęściem. Potem jeszcze bujanie się na huśtawce i Plac zabaw małej Zosi działa. Przez następne kilkadziesiąt minut Marzycielka była w swoim bajkowym świecie. Jak wiele radości i satysfakcji dawało Jej zjeżdżanie. I jeszcze, i jeszcze, i jeszcze. W tym czasie wysłannicy Księcia złożyli jeszcze podwójną huśtawkę ogrodową specjalną dla Marzycielki i zabawy było co nie miara. I tu i tam. Dzień słoneczny, dzień radosny, dzień szczęśliwy.

            Dziś Zosia pokazała nam, jak można cieszyć się z Placu zabaw, ze spełnionego marzenia oraz ile radości daje zjazd ze ślizgawki i z bujania się na huśtawkach. My jesteśmy szczęśliwi, że pomogliśmy wywołać jeszcze dodatkowy uśmiech na twarzy małej Marzycielki.

 

              Słonecznie, radośnie i z wielką wdzięcznością w imieniu rodziców dziewczynki i całej Fundacji ślemy podziękowania do Sponsorów. Dziękujemy za uśmiech Zosi, za dzień pełny radości, za piękne chwile, które dziś wspólnie mogliśmy przeżywać. Podziękowanie kierujemy również do taty Zosi oraz do Sebastiana, których pomoc dzisiejszego dnia okazała się bezcenna a Plac zabaw powstał w mig oka. Dziękujemy.