Popo艂udniu razem z Asi膮 wybra艂am si臋 do Konrada, aby sprawi膰 mu niezwyk艂膮 niespodziank臋. Zapakowa艂y艣my nasz pakunek do torby i wyruszy艂y艣my w drog臋. Wesz艂y艣my do sali gdzie czeka艂 na nas marzyciel ze swoj膮 mam膮. A wi臋c niespodzianka! - z tymi s艂owami wyj臋艂am laptopa z opakowania i podarowa艂am go Konradowi. Ch艂opczyk by艂 tak uradowany, 偶e ze szcz臋艣cia ca艂y si臋 trz膮s艂. A偶 mama musia艂a go uspokaja膰 ;). Pomog艂am Konradowi otworzy膰 laptop, nast臋pnie wzi臋艂am si臋 za zainstalowanie wszystkich niezb臋dnych programów, 偶eby sprz臋t zadzia艂a艂. Po paru minutach mogli艣my bez obawy w艂膮czy膰 i pod艂膮czy膰 internet aby posurfowa膰 po internecie! Ch艂opczyk by艂 przeszcz臋艣liwy, bo z jego twarzy nawet na chwil臋 nie znika艂 u艣miech od ucha do ucha. Tymczasem wolontariuszka Asia robi艂a nam zdj臋cia i dmucha艂a balony, aby sala zape艂ni艂a si臋 "marzycielskim klimatem" ; ). Konradowi bardzo zale偶a艂o na tym, 偶eby mia艂 zainstalowany skype. Z tymi s艂owami od razu wzi臋艂am si臋 do roboty i 艣ci膮gn臋艂am upragniony program. W tym samym momencie do艂膮czyli do nas tato i brat marzyciela! Zrobi艂a si臋 bardzo mi艂a i rodzinna atmosfera. Konrad postanowi艂 zadzwoni膰 do swoich braci przez skype'a i aby ich zobaczy膰. Wtedy to ju偶 w ogóle wszyscy 艣miali si臋 i by艂o bardzo przyjemnie patrze膰 jak Konrad jest szcz臋艣liwy z tego, 偶e mimo, 偶e jest w szpitalu to mo偶e porozmawia膰 z rodzin膮 i dzi臋ki temu laptopowi mo偶e wi臋cej ni偶 do tej pory. Nie przeszkadzaj膮c rodzinie w rozmowie, na koniec przeczyta艂am Konradowi dyplom ze spe艂nionego marzenia, zrobili艣my sobie wspólne zdj臋cie i po偶egna艂y艣my si臋 z ca艂膮 rodzin膮 ;). To by艂o bardzo udane i marzycielskie popo艂udnie!