Na pierwszym spotkaniu powiedzieli艣my, 偶e postaramy si臋 zrobi膰 wszystko aby marzenie Patrysi spe艂ni艂o si臋 jeszcze przed wakacyjnym wyjazdem do 艁eby ( 30 czerwca). Jad膮c w niebieskim autku (tym razem bez klimatyzacji) 28 czerwca wiedzieli艣my, 偶e uda艂o nam si臋. My wiedzieli艣my, ale Patrycja jeszcze nie : 

Gdy zaparkowali艣my przed domem Patrycji, wypakowali艣my wszystkie zielone pakunki, nadmuchali艣my balony to zwarci i gotowi ruszyli艣my spe艂ni膰 marzenie. 

Radosne "puk, puk" i oczom naszym ukaza艂a si臋 u艣miechni臋ta twarz Patrycji. Zaproszeni zostali艣my do 艣rodka, Patrycja usiad艂a na kanapie, a my zasypali艣my j膮 marzeniem. Ka偶dy nast臋pny pakunek coraz bardziej roz艣wietla艂 twarz marzycielki i rozpromienia艂 oczka. 

I zacz臋艂o si臋 rozpakowywanie... Ka偶dy prezent otwierany by艂 niezwykle starannie. Kilka pude艂ek otwartych, a konkretnego marzenia ci膮gle brak. Po chwilach kilku uda艂o si臋 trafi膰 i oczom naszym ukaza艂 si臋... srebrny, wymarzony aparat cyfrowy !! Niedowierzaj膮ce spojrzenie na Pani膮 Mam臋 i ogromny, uroczy i dzi臋kuj膮cy u艣miech. Wskazówki i wst臋pna prezentacja w wykonaniu Grzegorza a potem ju偶 tylko zdj臋cia. Pierwsz膮 modelk膮 zosta艂a Pani Babcia (gratulujemy). Potem by艂o jeszcze kilka niepewnych, ale bardzo artystycznych i udanych zdj臋膰, i niestety musieli艣my si臋 zacz膮膰 偶egna膰. By艂o tak mi艂o, 偶e wraca膰 si臋 pod 偶adnym wzgl臋dem nie chcia艂o, wi臋c 偶egnanie trwa艂o ponad pó艂 godziny. 

Na koniec jeszcze obietnica, a w艂a艣ciwie dwie. Pierwsza, 偶e nast臋pnym razem spotkamy si臋 ju偶 w Krakowie - w fundacyjnym biurze. I druga, 偶e po powrocie z 艁eby Patrycja prze艣le nam kilka w艂asnor臋cznie wykonanych zdj臋膰. 

Trzymamy za s艂owo i 偶yczymy wielu spe艂nionych marze艅 i du偶o zdrówka.