Moim marzeniem jest:

spotkanie z Ewą Farną

Kuba, 5 lat

Kategoria: spotkać

Oddział: Warszawa

Status marzenia: spełnione

Marzenie zostało spełnione dzięki pomocy

  • Bitwa na głosy TVP

pierwsze spotkanie

2011-03-04

Dzisiaj poznaliśmy Kubę i Jego rodziców. Chłopczyk jest bardzo nieśmiały przy nieznajomych. Nie chce rozmawiać. Musieliśmy zrobić wszystko, żeby zdradził nam swoje marzenie.

Kuba, mimo, że nie mówił, był dość komunikatywny. Pokazywał nam swoje rzeczy, szczególnie klocki Lego, które są Jego pasją. Dostał od nas zestaw klocków, który złożył błyskawicznie.

Jest bardzo pogodnym dzieckiem. Prawie cały czas się uśmiechał. Dowiedzieliśmy się także, że jest wyjątkowo dzielnym chłopcem, który rzadko narzeka i mężnie znosi chorobę.

Pokazał nam, na paluszkach, że ma dwa marzenia. Zgodził się je narysować, bo nie był jeszcze gotowy na rozmowę z nami. Na pierwszym rysunku był niebieski budynek. Nie mogliśmy zgadnąć, co przedstawia, więc Kuba poprosił tatę, żeby napisał żółtą literką „A". Po krótkiej negocjacji z tatą okazało się, że to ma być „M". A marzeniem było zjedzenie posiłku w McDonald's. Niestety Kuba, ze względu na dietę, nie może tego zrobić.

Wtedy zapytałam o drugie marzenie. I w końcu, po długim oczekiwaniu, Kubuś odezwał się do nas. I wypowiedział swoje marzenie: morze. Nie tyle chciałby pływać, co móc nad morzem budować zamki z piasku. Chciałby zabrać tam swoich rodziców i brata. 

spotkanie

2012-05-09

W ciepłe majowe przedpołudnie udałyśmy się na spotkanie z naszym przyszłym Marzycielem Kubusiem. Pogoda była wprost przepiękna i wręcz wymarzona na spacer. Dlatego postanowiłyśmy spotkać się z chłopcem i jego mamą w parku.

Do zabawy nie musiałyśmy Kuby długo zachęcać, dlatego że chłopiec jest bardzo komunikatywny i bez problemu nawiązuję się z nim kontakt. Muszę wspomnieć, że na spotkaniu Kubuś pojawił się ze swoim rowerkiem( strażackim ;-D). Najpierw musiał nam zademonstrować prędkość jaką jest w stanie uzyskać swoim pojazdem. I szczerze mówiąc chłopiec „wymiata"J. Potrafi pędzić jak błyskawica.

Wreszcie nadszedł czas na odpoczynek. Rowerek został więc zamieniony na autka;-) Wspólnie pomalowaliśmy „Złomka" i „Zygzaka Mcqueena". Z tym, że trochę zmieniliśmy im kolor karoserii. Ci dwaj kultowi bohaterowie są bardzo lubiani przez Kubusia.( I nie tylko przez Kubusia;-). Kiedy skończyliśmy z dachami, oponami, reflektorami i zderzakami , chłopiec postanowił nas sprawdzić i zadał nam kilka zagadek, oczywiście konsultacje i długie zastanawianie nie wchodziło w grę;-) Należało więc odpowiadać szybko i bez namysłu. Myślę, że sobie poradziłyśmy, choć nie było łatwo;-)

Po zagadkach i odpoczynku musieliśmy powrócić do szybszej zabawy czyli wyścigów. Miejscem startu była ławka, metą zaś drzewo. I tu rowerek poszedł w ruch, a nasze szanse na zwycięstwo radykalnie spadły!!!;-) Podziwialiśmy także piękny, ogromny i bardzo zielony park. Kolorowe rabatki też robiły na nas wrażenie.;-)

Zapomniałabym wspomnieć o rozmowie na temat marzenia.....;-). Największym marzeniem Kuby jest......... Uwaga, Uwaga. Spotkanie z jego największa muzyczną Idolką Ewą Farną. Chłopiec zdradził nam, że bardzo lubi słuchać jej piosenek. No ale zaśpiewać to już nam nie chciał!!;-)

spełnienie marzenia

2012-10-20

„W świetle reflektorów i blasku lamp” Realizacja marzenia Kuby miała „być” i oczywiście „była” wielką niespodzianką. Dopiero pod studiem atm zdradziłyśmy chłopcu, że to właśnie ten dzień, w którym spełni się jego marzenie. No ale przejdźmy do konkretów proszę Państwa;)) Ekipa programu „Bitwy na głosy” była przemiła i przesympatyczna. Zostaliśmy zaproszeni na próbę generalną… Zajęliśmy, więc miejsca na widowni i uważnie śledziliśmy wszystko co się dzieje wokół nas. Jeszcze, chwila, jeszcze moment i na scenie pojawiły się wszystkie gwiazdy programu a wśród nich idolka naszego Kubusia Ewa Farna. To właśnie jej grupa jako pierwsza wykonała piosenkę. Scena wyglądała naprawdę rewelacyjnie, niesamowite efekty świetlne. Potem wystąpiły kolejne gwiazdy czyli drużyna Piotra Rubika, Piaska i Libera. Według scenariusza drużyny wykonały po dwie piosenki, jedną polską i zagraniczną. Razem z chłopcem stwierdziliśmy, że zupełnie inne wrażenie odnosi się siedząc przed telewizorem a inne będąc „na żywo” w studiu. Po zakończeniu próby mogliśmy wreszcie udać się na spotkanie z Ewą. Odwiedziliśmy ją w garderobie, specjalnie i wyjątkowo dla naszego marzyciela pozwoliła się sfotografować w trakcie farbowania włosów;)) Mimo wszystko wyglądała świetnie;). Chłopiec miał możliwość porozmawiania z Ewą o tym jak ciężko pracuję się przy powstawaniu takiego programu. Gwiazda zdradziła nam również, że denerwuje się przed każdym programem bo jednak bierze odpowiedzialność za całą swoją drużynę. Na koniec życzyliśmy Ewie powodzenia w programie i oczywiście finału;) Musieliśmy uciekać bo program wchodził na antenę….a Ewa jeszcze nie gotowa;)) Mieliśmy także możliwość wejścia do kącika radia „zet” gdzie Kuba mógł na chwilę zamienić się w dziennikarza radiowego i usiąść z mikrofonem na fotelu. Oj było pełno wrażeń i emocji. Mam nadzieję, że nasz marzyciel po mimo zmęczenia zapamięta dzień „realizacji swojego marzenia” na bardzo długo. My bawiłyśmy się świetnie;) Oto kolejny dowód na to, że marzenia się spełniają gdy bardzo mocno się w nie wierzy;))

Za pomoc w spełnieniu marzenia bardzo dziękujemy Pani Producent Małgorzacie Perkowskiej oraz całej ekipie programu „Bitwy na głosy”. Ewie Farnej za poświęcony nam czas. Życzymy Ci dalszych sukcesów w programie;) Walcz dzielnie!!!;)