Z pozoru zwyczajny pi膮tek: ch艂odne listopadowe popo艂udnie z odrobin膮 s艂o艅ca, jednak dla Julii by艂 to dzie艅 spe艂nienia swego najwi臋kszego jak do tej pory marzenia.
Razem z Monik膮, bardzo podekscytowane posz艂y艣my odwiedzi膰 Julk臋.

         Zasta艂y艣my J膮 w oddzia艂owej 艣wietlicy bawi膮c膮 si臋 z innymi dzie膰mi. Pozna艂a nas na wst臋pie i lekko zawstydzona ruszy艂a w naszym kierunku. Jej rumie艅ce poma艂u ust臋powa艂y miejsca ciekawo艣ci, gdy zobaczy艂a niewielki zielony pakunek. Co to mo偶e by膰? Zapewne to pytanie zaprz膮ta艂o jej 艣liczn膮 g艂ówk臋. Nie艣mia艂o wzi臋艂a od nas prezent i rozpocz臋艂a prace nad uwolnieniem go spod zielonego b艂yszcz膮cego papieru. Gdy w ko艅cu uda艂o si臋 wypakowa膰 zawarto艣膰 jej oczom ukaza艂 si臋 艣liczny ró偶owy kask. Na twarzy Marzycielki wida膰 by艂o zdziwienie i zak艂opotanie... Zapyta艂a tylko: „po co?" Na to pytanie nie odpowiedzia艂y艣my wprost... Poprosi艂y艣my 偶eby posz艂a z nami. Po wyj艣ciu na korytarz jej oczom ukaza艂 przyozdobiony balonami 艣liczny fioletowy rowerek w kolorowe kwiatki. W艂a艣nie taki, o jakim marzy艂a. Julia przystan臋艂a i z艂apa艂a si臋 r膮czk膮 za usta jakby chcia艂a powstrzyma膰 zachwyt. Zawaha艂a si臋, spojrza艂a to na nas, to na mam臋 i ujrzawszy zach臋caj膮ce spojrzenie pobieg艂a w stron臋 rowerka. Ju偶 nie by艂a taka nie艣mia艂a, tryska艂a energi膮 i zadowoleniem. Poprosi艂a o pomoc przy wsiadaniu na ten nowy pi臋kny 艣rodek lokomocji i ruszyli艣my na spacer po szpitalnym korytarzu. Julia by艂a nie tylko szcz臋艣liwa, ale i dumna, dumna z tego, ile zaciekawienia wzbudza艂a w kolegach, a nawet w piel臋gniarkach. To by艂 jej dzie艅.
Po d艂ugiej i m臋cz膮cej przeja偶d偶ce, nasza Marzycielka potrzebuj膮ca odrobin臋 odpoczynku zaprosi艂a nas do zabawy balonami, którymi wcze艣niej udekorowany by艂 rower.
Pó藕niej postanowi艂y艣my wr臋czy膰 ostatni膮 cz臋艣膰 prezentu: ochraniacze na 艂okcie i kolana, na wypadek jakichkolwiek nieprzewidzianych wypadków podczas jazdy oraz pompk臋, by opony w jej nowym sprz臋cie zawsze by艂y gotowe do jazdy.

          Na koniec Julia otrzyma艂a dyplom wraz z podzi臋kowaniami za pi臋kne kolorowe marzenie. U艣miech z jej twarzy nie ust臋powa艂 ani na chwilk臋. Gdy troch臋 och艂on臋艂a po takiej dawce emocji poprosi艂a nas grzecznie o chwil臋 czasu dla siebie i jej nowego fioletowego przyjaciela, by mog艂a si臋 nim nacieszy膰. Zapyta艂a równie偶 czy jeszcze kiedy艣 j膮 odwiedzimy... Z przyjemno艣ci膮! 呕yczymy Julce szybkiego powrotu do zdrowia, du偶o si艂 by walczy膰 i realizowa膰 swoje kolejne marzenia!

 

         Chcemy bardzo serdecznie podzi臋kowa膰 Sponsorowi za wybranie i zakupienie rowerka - kolorowego marzenia Julii. Dzi臋ki tej serdeczno艣ci Julka mo偶e si臋 cieszy膰 i szale膰 na razie po korytarzach szpitalnych a potem ju偶 u siebie przed domem. Dzi臋kujemy w imieniu Marzycielki i wszystkich wolontariuszy.