Kiedy kapitan Jack Sparrow dowiedział się o czym marzy Kuba, natychmiast wysłał trójkę najwierniejszych członków swojej załogi z misją specjalną do Gorzowa. Niedawno w ręce piratów z Karaibów wpadły spore łupy, przypadkiem również wymarzone Playstation 3 i kapitan postanowił podarować konsolę Kubie. Zastanawiacie się pewnie, jak Jack Sparrow dowiedział się o marzeniu? Internet to wspaniały wynalazek, na Karaibach też działa...

Tak się szczęśliwie złożyło, że przemierzywszy ocean, morze i dwie rzeki, nieustraszeni piraci dotarli na miejsce w same urodziny Marzyciela. Kiedy Kubuś otworzył drzwi, był niesamowicie zaskoczony! Spodziewał się przecież odwiedzin Cioci i Wujka...

Mama Kuby rozpieczętowała i odczytała pismo z życzeniami od kapitana (całe szczęście, że piraci nie zgubili go po drodze, bo już tak się wydawało). Prezent dla Kuby spoczywał w ogromnym kufrze zamkniętym na kłódkę. Tu znowu pojawił się problem, bo piraci nie mogli znaleźć klucza. Jak to dobrze, że chłopiec ma głowę na karku, klucze się znalazły, a Kuba szybko dopasował ten właściwy. W środku była spora paczka, którą Kuba szybko rozpakował i dobrał się do cennej zawartości. Tak, to była właśnie taka konsola, o jakiej marzył od dawna!

W towarzystwie piratów Kuba zdmuchnął świeczki na urodzinowym torcie. Zaczęło się wspólne radosne ucztowanie. Wprawdzie Tato Kuby nie dysponował rumem, ale to coś z bąbelkami też było całkiem całkiem. Czekoladowy tort był o wiele lepszy niż zupa z płetwy rekina i robaki, które piraci muszą zajadać na co dzień. Taki już ich los. Mimo to, Kuba wyraził chęć wstąpienia do załogi. Na początek zgodził się siedzieć na bocianim gnieździe, bo nie ma lęku wysokości. Aby to jednak mogło nastąpić, Kuba musi troszkę urosnąć. Obiecał zatem piratom, że zacznie ciut więcej jeść. Już tortu zjadł prawie cały kawałek.

Impreza była wspaniała, piraci starali się zachowywać jak należy i nawet udało im się powstrzymać przed zrabowaniem widelczyków do ciasta. Mogli tak siedzieć jeszcze dłużej u Kuby i jego przemiłej Rodziny, ale obowiązki wzywały. A Kuba przecież musiał nacieszyć się wymarzoną konsolą, wypróbować wszystkie jej możliwości i uruchomić nowiutką grę!

Za pomoc w spełnieniu marzenia Kuby piraci z Karaibów dziękują serdecznie Panu Michałowi, który bardzo głęboko sięgnął do sakiewki i dukatami się podzielił. Wielkie dzięki również dla Wypożyczalni strojów balowych „Iluzja" w Gorzowie Wielkopolskim, która wyposażyła piratów w kompletny przyodziewek, żeby prezentowali się jak należy. Mikołajowi Kwiatkowskiemu dziękujemy za dołączenie do załogi i wparcie aktorskie.

Ahoj szczury lądowe! Jesteście wspaniali!