Po ca┼éodniowej je┼║dzie samochodem, przyjechali┼Ťmy z ┼üukaszem, Jego mam─ů i siostr─ů do Hotelu Litwor, po┼éo┼╝onego przy najbardziej znanej ulicy miasta -Krupówkach, w którym mieli┼Ťmy zarezerwowane dzi─Öki uprzejmo┼Ťci Zarz─ůdu pokoje. ┼üukasza zaskoczy┼éy komfortowe i luksusowe warunki pi─Öciogwiazdkowego hotelu, cieszy┼éo Go wszystko, jednak najbardziej basen. Czeka┼éa na nas kolacja, po której nie marnuj─ůc ani chwili poszli┼Ťmy na pierwszy i bardzo d┼éugi spacer. Krupówki wygl─ůda┼éy bajecznie, poniewa┼╝ zapad┼é ju┼╝ zmierzch, wszystko by┼éo pi─Öknie o┼Ťwietlone, kolorowe i weso┼ée. Ogromna ilo┼Ť─ç turystów nie wystraszy┼éa ch┼éopca, gdy┼╝ podobnie jak on, ka┼╝dy by┼é u┼Ťmiechni─Öty i bardzo szcz─Ö┼Ťliwy. To dzia┼éa┼é ju┼╝ czar gór! Wiadomo by┼éo, ┼╝e prze┼╝yjemy w najbli┼╝szych dniach przygod─Ö ┼╝ycia. Nazajutrz pojechali┼Ťmy do Bukowiny Tatrza┼äskiej, gdzie powsta┼éy baseny geotermalne. Najnowocze┼Ťniejszy tego typu obiekt w Europie zapewni┼é nam du┼╝o atrakcji i zabawy. Z poczuciem niedosytu, po kilkugodzinnej k─ůpieli, masa┼╝ach i zjazdach po ró┼╝nych zje┼╝d┼╝alniach wrócili┼Ťmy do Zakopanego. Tam na spacer zabra┼éa nas mieszkanka miasta, pomagaj─ůca Fundacji Basia Czuba. W jej towarzystwie wjechali┼Ťmy kolejk─ů linowo- terenow─ů na Guba┼éówk─Ö, gdzie podziwiaj─ůc widoki majestatycznych Tatr s┼éuchali┼Ťmy opowiada┼ä i legend wpisanych w ich histori─Ö. Uwiecznili┼Ťmy na zdj─Öciach Giewont, na szczycie Guba┼éówki ┼üukasz jecha┼é kucem o imieniu Siwy, odwiedzili┼Ťmy Park Linowy, gdzie ch┼éopiec próbowa┼é swoich si┼é i odwagi na dwóch dzieci─Öcych szlakach ,,Ma┼épiego Gaju". Najwi─Ökszym wyczynem by┼éo zej┼Ťcie pieszo z Guba┼éówki czarnym szlakiem. Na dole zas┼éu┼╝one pami─ůtki, wata cukrowa i lody. Pó┼║niej Basia na po┼╝egnanie pokaza┼éa nam skocznie narciarskie i po tak wyczerpuj─ůcym dniu wrócili┼Ťmy do hotelu. Kolejnego dnia byli┼Ťmy umówieni z pracownikiem Tatrza┼äskiego Parku Narodowego - Januszem Machowskim, odwiedzili┼Ťmy siedzib─Ö Jego pracy, gdzie osobi┼Ťcie przyj─ů┼é nas z-ca dyrektora pan Zbigniew Krzan. ┼üukasz zosta┼é wolontariuszem Parku, dosta┼é imienn─ů legitymacj─Ö, obowi─ůzkowy strój, górski plecak i wiele pami─ůtek, w tym mi─Ödzy innymi film o ratownikach tatrza┼äskich. Po tak zaszczytnym spotkaniu wyruszyli┼Ťmy w góry. Mieli┼Ťmy szcz─Ö┼Ťcie, poniewa┼╝ do samego Morskiego Oka wjechali┼Ťmy pod eskort─ů pana Janusza i Stra┼╝nika Marcina Str─ůczka Heliosa, który przepi─Öknie opisywa┼é przyrod─Ö Parku, pokaza┼é nam tropy jeleni, poznali┼Ťmy obyczaje orzechówki, tutejszych nielicznych nied┼║wiedzi i rysi. Podziwiali┼Ťmy Rybi Potok i widoki, które zapadn─ů nam w pami─Öci, zw┼éaszcza te wokó┼é Morskiego Oka. Ca┼ée jezioro obeszli┼Ťmy dooko┼éa! Po wyczerpuj─ůcej, ale jak┼╝e satysfakcjonuj─ůcej wyprawie zostali┼Ťmy zaproszeni do schroniska prowadzonego od pokole┼ä przez rodzin─Ö Marii, Patrycji i Jakuba ┼üapi┼äskich. Tam w towarzystwie pani domu i jej córki Hani wypili┼Ťmy gor─ůc─ů herbat─Ö i zjedli┼Ťmy najpyszniejsz─ů w ┼Ťwiecie szarlotk─Ö. W drodze powrotnej widzieli┼Ťmy Wodogrzmoty Mickiewicza i zatrzymali┼Ťmy si─Ö w bacówce, gdzie próbowali┼Ťmy oscypków i pili┼Ťmy ┼╝─Ötyc─Ö. Tego samego dnia inne atrakcje i niespodzianki zapewni┼é nam Bartosz Sawa Klamerus. Przyszed┼é po nas do hotelu w stroju góralskim odziedziczonym po dziadkach, wspólnie zwiedzili┼Ťmy Muzeum Tatrza┼äskie a przys┼éowiow─ů wisienk─ů na torcie by┼éo pokazanie ┼üukaszowi prywatnej kolekcji zbroi. By┼éy he┼émy rycerskie z wczesnego ┼Ťredniowiecza, kolczuga z czasów Mieszka I, miecze, tarcze i inne rycerskie akcesoria. Podziwiali┼Ťmy równie┼╝ Jego oryginalne prace z br─ůzu. Dzi─Ökujemy Bartkowi za go┼Ťcin─Ö, przepi─Ökne zdj─Öcia i domow─ů  jajecznic─Ö z przepiórczych jaj, dzi─Öki której ┼üukasz nabra┼é apetytu. Wieczorem nauka p┼éywania, k─ůpiel, jacuzzi i zabawy w hotelowym basenie. Pó┼║niej kolacja i trzeba spa─ç a tyle atrakcji, ┼╝e brak dnia... To by┼é najbardziej udany pi─ůtek 13-go. Trzeciego dnia pobytu w planach mieli┼Ťmy wjazd na Kasprowy Wierch, pomaga┼éa nam Joanna Stacho┼ä z Teatru A 2 z Zakopanego. Dzi─Öki uprzejmo┼Ťci Polskich Kolei Liniowych omin─Öli┼Ťmy czterogodzinn─ů kolejk─Ö do kas, oraz mieli┼Ťmy darmowy przejazd i upominki od PKL. Na szczycie wdrapali┼Ťmy si─Ö do Obserwatorium Meteorologicznego, podziwiali┼Ťmy widoki, w schronisku wypili┼Ťmy herbat─Ö i kolejk─ů wrócili┼Ťmy do Ku┼║nic. Tam w pobliskim strumieniu sprawdzali┼Ťmy technik─Ö dzia┼éania kupionej wcze┼Ťniej góralskiej procy. Busem zjechali┼Ťmy do centrum i ponownie odwiedzili┼Ťmy park linowy, tym razem wi─Ökszy i trudniejszy. Zawitali┼Ťmy równie┼╝ w kinie 7 D, gdzie obejrzeli┼Ťmy film o robotach, który wybra┼é ┼üukasz. W drodze powrotnej wypo┼╝yczyli┼Ťmy doro┼╝k─Ö zaprz─Ögni─Öt─ů w siedmioletniego konia „Lutka". Jego opiekun pan Alojzy opowiada┼é nam zakopia┼äskie anegdoty i wozi┼é nas drogami niedost─Öpnymi dla aut, gdy┼╝ tego dnia Zakopane by┼éo nieprzejezdne, ze wzgl─Ödu na Tour de Pologne. Wieczorem mieli┼Ťmy przyjemno┼Ť─ç kibicowa─ç kolarzom w wy┼Ťcigu. Wra┼╝e┼ä nie sposób opisa─ç, znajdowali┼Ťmy si─Ö na trasie jeden kilometr przed met─ů, warto by┼éo czeka─ç. To by┼é ostatni punkt naszej przygody w Tatrach. Po kolacji zakup pami─ůtek i po┼╝egnalny, jak┼╝e smutny spacer, bo przecie┼╝ nazajutrz trzeba wraca─ç do domu...

Musimy jeszcze tu wróci─ç!" - to s┼éowa ┼üukasza - ch┼éopca kochaj─ůcego góry .

Dziękujemy z całego serca:

- Hotelowi Litwor za noclegi i wy┼╝ywienie.

- Dyrekcji Tatrzańskiego Parku Narodowego za zorganizowanie wycieczki do Morskiego Oka

- Polskim Kolejom Linowym za wycieczk─Ö na Kasprowy Wierch

- Panu Januszowi z Zielonej Góry za wp┼éaty na konto
- Uczniom II LO w Gorzowie Wlkp. za zorganizowanie koncertu charytatywnego na rzecz Łukasza
- Przedszkolakom i Paniom z Przedszkola Miejskiego nr 18 w Gorzowie Wlkp. za akcj─Ö i wsparcie finansowe
- Go┼Ťciom weselnym Pa┼ästwa Matsuzaka za hojno┼Ť─ç
- Agnieszce, Agacie i Madzi z ┼üodzi, które pomagaj─ů FMM po raz kolejny za zmobilizowanie swoich Przyjació┼é w Zakopanem

- Wymienionym w relacji sympatycznym Mieszkańcom Zakopanego za miłe towarzystwo i dodatkowe atrakcje