Takiej realizacji marzenia żadne z Nas się nie spodziewało!

Ok. 8.30 rano, 3 kwietnia 2012 roku, szczęśliwi i podekscytowani, że w końcu możemy spełnić marzenie Natalki wyruszyliśmy z Warszawy do domu naszej Marzycielki. O naszej wizycie wiedziała tylko mama dziewczynki i dla Natalki nasz przyjazd był niespodzianką. Wymarzone meble, w pudłach już czekały do złożenia. Natalia myślała, że meble są dla Rodziców, więc tym większa była niespodzianka, kiedy okazało się, że w pudłach są jej mebelki i dzisiaj będzie spełniane jej marzenie o wystroju pokoju.

Mama Natalki przywitała nas ciastkami, kawą, herbatą. Po krótkiej rozmowie z Rodziną zadecydowaliśmy zabrać się do dzieła. Jak się okazało - pozornie wydające się prostym zajęciem - skręcanie mebli okazało się dla nas prawdziwym wyzwaniem. Jednak po kilku telefonach, wydrukowaniu dokładniejszej instrukcji skręcania mebli, zabraliśmy się do dzieła. Prace systematycznie szły naprzód, choć do złożenia mieliśmy łóżko, biurko z szafkami, szafę, komodę, szafkę nocną i fotel rozkładany. Prace wydawały się nie mieć końca. Na szczęście mama Natalki bardzo o nas dbała częstując nas pysznym obiadem, kolacją, słodkościami i niekończącymi się pytaniami czy czasami nie jesteśmy głodni i czy nie chcemy nic do picia J

Bardzo dzielnie spisała się także Natalka, której nie pozwoliliśmy zaglądać do pokoju. Kręciła się koło drzwi, ok. godziny 21 próbowała nawet zobaczyć coś przez szybę drzwi pokoju, jednak nie byliśmy jeszcze gotowi na pokazania dziewczynce pokoju. Najważniejsze dla nas było, że Rodzina przez cały czas znosiła naszą obecność z uśmiechem na twarzach, a i nam dopisywały doskonałe humory. Ok. godz. 22, Natalka z siostrą Kingą, zmęczone całodniowym oczekiwaniem, poszły spać, jednak dopiero po naszych zapewnieniach, że jak tylko skończymy to je obudzimy.

Mieliśmy nadzieje, że najdalej do godziny 24.00 uda się nam wszystko przygotować i wprowadzić Natalkę do jej wymarzonego pokoju. Jak się okazało skręcanie mebli i urządzanie pokoju skończyliśmy ok. godziny 4.45. W międzyczasie, ok. 3 nad ranem, poprosiliśmy, żeby reszta rodziny, tzn. mama, tata, i brat Kamil, którzy cały czas dzielnie czuwali, przespali się chociaż troszkę. Stwierdziliśmy, że najlepiej dla każdego będzie jeśli obudzimy dziewczynki z samego rana i pokażemy pokój.

Ok. 6.00 przyszła do nas mama Natalki proponując oczywiście śniadanie. Pokój był już gotowy i czekał na Natalkę. Dziewczynki już nie spały, czekając niecierpliwie na obejrzenie wymarzonego pokoju.

Żeby niespodzianka była jeszcze większa, Natalce oraz siostrze Kindze zawiązaliśmy oczy chustką i wprowadziliśmy do pokoju. Natalka otworzyła drzwi i zdjęła chustkę z oczu. Pokój był dokładnie taki jaki sobie wymarzyła! Radości nie było końca. Dziewczynki były zachwycone pokojem i początkowo nieśmiało i z niedowierzaniem oglądały pokój. Wszyscy zostaliśmy wyściskani przez dziewczynki. Natalka jako fanka Ewy Farny oprócz zdjęć i plakatów, które zawisły na jej ścianie, dzięki uprzejmości Universal Music Sp. z o.o. otrzymały urodzinową płytę CD i DVD Ewy Farny. Natalce został także uroczyście odczytany i wręczony dyplom spełnionego marzenia.

Następnie przyszedł czas na tort. Tort był tak piękny, że żal było nam go rozkroić, jednak warto było, bo jak pięknie wyglądał tak też pysznie smakował. Natalka otrzymała tort od Pracowni Tortów Artystycznych „Bajeczne Torty".

Oczywiście przez cały czas staraliśmy się uwiecznić wszystkie chwile robiąc zdjęcia.

Po tym wszystkim dziewczynki z większą śmiałością zaczęły oglądać każdy kont pokoiku, dokładnie oglądając każdą szafkę, otwierając szuflady i kładąc się na łóżku. Wszystkim nie schodziły uśmiechy z twarzy. Ciesząc się szczęściem Natalki, siostry Kingi oraz reszty Rodziny, zaczęliśmy jednak powoli zbierać się do domu.

Wycałowani i wyściskani przez każdego członka Rodziny wyszliśmy na zewnątrz, gdzie spostrzegliśmy Natalkę i Kingę machające nam na pożegnanie z okna swojego pokoju. Jak się później okazało, dziewczynki zaraz po naszym wyjeździe usnęły w swoim nowym, wielkim, łóżku w wymarzonym pokoiku Natalki.