Nareszcie udało nam się spełnić marzenie Natalki! Mimo usilnych starań, ciągle coś stawało na przeszkodzie. Widocznie tak musiało być, by z jeszcze wiekszą radością nasza Marzycielka mogła się delektować tym wyjątkowym wydarzeniem. Najpiękniejszy prezent sprawiła sobie sama. Pokonała chorobę!!! Może już normalnie żyć, bez ciągłego strachu, wizyt w klinice i uciążliwej terapii. Stało się to całkiem niedawno i wcielenie się w rolę modelki było już tylko wisienką na torcie. Natalka wykonała zadanie w 100%, gorzej było z nami i obiecanym pokazem. I nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystko zaczęło się pomyślnie układać. Pierwsza pomocną dłoń wyciągnęła mama Piotrka, który był kiedyś naszym Marzycielem, a teraz z obłoków postanowił nam pomoc. Przełomem okazał się jednak mail od p. Beaty Łańcuchowskiej, red.naczelnej "WOW MAGAZINE", która obiecała umożliwić udział Natalki w pokazie mody organizowanym w Operze Wrocławskiej, przy okazji Charity gali. Sądziliśmy, że obecność naszej Marzycielki będzie tylko małym elementem eventu, a tymczasem, ku naszemu miłemu zaskoczeniu, okazało się, że będzie jego najjaśniejszą gwiazdą! Obserwowałam, jak nieśmiało wkraczała w progi przepysznego budynku opery i z niepokojem obserwuje przygotowania do uroczystego wieczoru. Sprawiała wrażenie Kopciuszka zagubionego na wspaniałym balu. Ale tylko do czasu! Od momentu kiedy zajęły sie nią fryzjerka i wizażystka Natalka przeszła niesamowitą metamorfozę. Błyskawicznie stała się naturalną częscią grupy modelek i bez tremy przyłączyła się do przygotowań. Sam pokaz odbył się w luksusowym foyer i miał niezwykle barwną scenografię (kostiumy ze spektakli). Zabrzmiała muzyka i w świetle reflektorów ukazały się piękne modelki, przystojni chłopcy, a wśród nich poruszająca się równie profesjonalnie Natalka, dla której ten wieczór pozostanie na zawsze w pamięci jako chwila, o której marzyła leżąc przez długie miesiące na szpitalnym lóżku. Pewnie wizja spełnienia pragnienia pomagała w przetrwaniu najgorszych momentow choroby i przyczyniła się do zwycięstwa. Ogromnie się wszyscy wzruszyliśmy, kiedy na wybiegu pojawił się 12-letni Janek - brat naszej Marzycielki, a jednocześnie dawca szpiku ratującego jej życie. Szczęście emanujące z twarzy Natalki było najpiekniejszą nagrodą dla wszystkich "sprawców" piątkowego wydarzenia. Jestem pewna, że po zamknięciu mrocznych drzwi ostatnich miesięcy otworzy sie przed tą cudowną dziewczyną okno z widokiem na wspaniały, pełen słońca świat...

Dziękujemy za uśmiech Natalki:
P. Beacie Łańcuchowskiej, pomysłodawczyni i organizatorce eventu
Fundacji Face to Face
P.Sebastianowi Ottenbraitowi i Fundacji Ottenbrait
Fundacji RE Think Poland
Operze Wroclawskiej i P.Annie Leniart za goscinnosc
Vanite Anecie Hybsz za fryzury
P.Klaudii Hanulak za makijaż
P.Maciejowi Marchewka za oswietlenie i naglosnienie
Squad Wina-za poczęstunek
Restauracji Wójcik-za catering
Cafe Opera
Firmiom Le Blakk i Twins za ubranie modeli
modelkom i modelom
i wszystkim innym anonimowym przyjaciolom
Fot.dzieki uprzejmosci P. red. Olgi Szelc i Marceliny May