Przed nami trudne zadanie: wyczarować bajkowy świat z Tomem i Jerrym w roli głównej! Marzenie naszej Amelki wymagało dłuższej chwili refleksji. Od naszej Marzycielki dowiedziałyśmy się, że Tom musi gonić Jerrego... W jaki sposób chciał złapać myszkę? Zapraszam do naszej bajki!

Sprytny kot dostał prezent: wielką paczkę przyniesioną przez listonosza a w niej poradnik: „Jak złapać myszkę?". Teraz już biedny Jerry nie ma szans!
Rozdział pierwszy.  Najpierw zlokalizuj mysz. Banalnie proste - wystarczy tylko przy pomocy lupy przeszukać każdy kąt! Czy aby na pewno? Zaczytany Tom nawet nie spostrzegł się, że Jerry zabrał mu poradnik i uciekł do swojej norki.

To nic - Kot doskonale zapamiętał każdy rozdział i wie, że tym razem warto wypróbować... najprostszą pułapkę na myszy. Wystarczy mała deska, trochę sera i mysz jest już jego! Każdy mądry kot wie, że po podłożeniu pułapki trzeba chwile odczekać i przybiec zaciekawionym obejrzeć swoją zdobycz. Ale jak to? To nie możliwe! Wyobraźcie sobie, że nie było ani sera, ani myszki! Zdenerwowany Tom musiał sprawdzić co jest nie tak z jego pułapką i... sam został złapany!

Niepokonany Tom nie myśli o porażce i próbuje dalej, bo przecież sprytna pułapka nigdy cię nie zawiedzie. Kot wyciąga trzy grube liny... Ale Moi Drodzy, to nie są zwykłe liny, te liny są magiczne! Mają zaciekawi Jerrego, który pod wpływem wrażeń zaplącze się w nie i zostanie złapany przez Toma! Oczywiście Jerry dał się nabrać i zaciekawiony opuścił swoją norkę.  I co się okazało? Odkrył swój talent muzyczny i zagrał na linach tak jak się gra na gitarze. A Kot co zrobił? Ciekawy czy i on tak potrafi sam zaplątał się w liny. Kolejna pułapka zawiodła.

Czas na kolejną próbę... Skoro nasza myszka jest tak ciekawska to może warto wypróbować rad z rozdziału czwartego: Najłatwiej jest złapać mysz ciekawską. Według poradnika wystarczy jedna gazeta... Jerry na pewno będzie ciekawy co w niej jest napisane, podejdzie blisko a wtedy Tom go złapie! Taki był plan! Tom zapomniał jednak, że też bywa ciekawski... I że myszka też może mieć gazetę... A w niej postrach wszystkich kotów: psa! Oczywiście tylko narysowanego. Nasz biedny Kot znów dał się nabrać.

Całe zdarzenie przerodziło się w wielką gonitwę, bo przecież mysz zapędzona do kąta nigdy nie walczy. Tylko czasami w tym zapędzeniu niepostrzeżenie potrafi wymknąć się do norki!

Tom nigdy się nie poddaje i korzysta z kolejnej rady: Bądź twórczy w swoich pomysłach! Żaden problem: wystarczy tylko uruchomić gramofon... Tylko czemu dźwięk słychać dopiero po przyłożeniu ucha do tuby? Można jednak sprytnie to wykorzystać. Tom bez chwili namysłu odkręca tubę i przystawia ja do ściany - słychać chrupanie... Ktoś tam pewnie jest... Jeszcze raz żeby się upewnić... Znów chrupanie... Czyżby tam był...?? Nie to nie możliwe, Kot musiał się jeszcze raz upewnić, usłyszał jednak tym razem jakieś dziwne bulgotanie... Co to może być? Chce sprawdzić jeszcze raz nie zauważył, że przykłada tubę do myszy, która z całej siły zagwizdała mu do ucha... Tom został ogłuszony!

Kot postanowił wykorzystać kolejny pomysł: Podsuń jej niespodziankę! Tym razem musi się udać - wystarczy wielka skrzynia, w której będzie siedział Kot, Jerry znów będzie ciekawy, podejdzie i już jest złapany! Łatwe prawda? A czy wiecie, ze Jerry jest mistrzem szermierki? Kot też nie wiedział... I nie wiedział, że trafi właśnie na trening myszki, która bez wahania wbije miecze prosto w niespodziankę... Biedny Tom kolejne pułapki musiał wymyślać cały zabandażowany!

Tym razem Tom postanowił użyć trochę techniki. Wyczytał, że myszy uwielbiają mechaniczne zabawki, więc nie ma nic prostszego od wybudowania pajaca i przy jego pomocy schwytania myszki! Pajac jednak zawiódł i zamiast gonić myszkę gonił Kota. A Robot, który był kolejną zabawką musiał się popsuć. Tom chciał go naprawić a Myszka przechwyciła pilota i pogoniła Kota!

Ostatnia próba - Tom konstruuje bombę i podkłada ją pod norkę myszki Jerry. Pech chciał, że Myszka wszystko widziała i zwinnie podsunęła ją pod ogon Kota...

Koniec bajki! Myszki Jerry nie udało się złapać... Ale nie smućcie się! Takie przecież było marzenie naszej Amelki. Kot, owszem, miał gonić myszkę, ale Jerry za każdym razem musiał wygrać! I tak też się stało! Amelia spotkała się z Tomem i Jerrym. Obejrzała ich gonitwę. I nie przestawała się uśmiechać. I jak tu nie wierzyć, że marzenia się spełniają?

Wspólnymi siłami wyczarowaliśmy dla Amelki prawdziwą bajkę.

  Dziękujemy: 

Pana Dyrektorowi Janowi Woronko za udostępnienie Teatru Lalka,
Piotrowi Tworkowi: za scenariusz, za reżyserię, za poświęcony czas, a przede wszystkim za serce, które włożył w to marzenie,!:)
Karolowi Kopcowi i Pawłowi Chałupce: za pierwszoplanowe role i ogromny wysiłek zapierający dech w piersi (dosłownie i w przenośni J )

 aktorom i pracownikom Teatru: Pani Honoracie Czajkowskiej-Płatek, Panu Romanowi Holc, Panu Wojciechowi Pałęckiemu, Panu Tomaszowi Mazurek, Panu Arturowi Krenc, Panu Robertowi Pastwa, Panu Arkadiuszowi Łokietek, Panu Wojciechowi Jankowskiemu, Panu Grzegorzowi Michalskiemu, Panu Januszowi Górskiemu, Panu Grzegorzowi Trautsolt, Pani Elżbiecie Zajączkowskiej, Panu Danielowi Cieślak, Panu Janowi Witek i Panu Andrzejowi Perzynie.

Turner Broadcasting System właściciela kanału Boomerang za wsparcie, oraz ufundowanie prezentów , a w szczególności Pani Marcelinie Cholewińskiej i Luizie Jurgiel

Przyjaciołom, którzy pomogli w realizacji marzenia, za wsparcie merytoryczne, organizacyjne