Wstaj膮c rano w jeszcze letni膮, s艂oneczn膮 sobot臋 nikt chyba nie spodziewa艂 si臋, 偶e ten dzie艅 b臋dzie obfitowa艂 w tak wiele emocji i prze偶y膰. Przyszed艂 czas by spe艂ni膰 najskrytsze marzenie Adriana.

         Adrian wraz z ca艂膮 rodzin膮 przyjecha艂 do hotelu Jard. Ale pierwszy punkt naszej uroczysto艣ci odby艂 si臋 na palcu manewrowym Polskiego Zwi膮zku Motorowego. Zadaniem Adriana by艂o przejechanie gokartem po wyznaczonym torze bez pomy艂ki. Wszystkiemu przygl膮da艂 si臋 i ocenia艂 instruktor jazdy oraz zaproszeni go艣cie.  Ch艂opak z zapa艂em i odwag膮 pokona艂 wszystkie przeszkody z nale偶yt膮 staranno艣ci膮. Po naradzie instruktor wr臋czy艂 Adrianowi za艣wiadczenie ze zdanego egzaminu jazdy na gokarcie. Za艣wiadczenie podpisa艂 sam prezes. By艂 to powa偶ny egzamin zdany na 6! Po pierwszych emocjach ju偶 na luzie nasz marzyciel sprawdza艂 moc i wytrzyma艂o艣膰 gokarta.

        Po godzinie jazdy przyszed艂 czas na odpoczynek. Zasiedli艣my do sto艂u restauracji hotelowej, gdzie po chwili sympatyczne panie kelnerki poda艂y nam lody. Adrian zosta艂 szczególnie wyró偶niony, gdy偶 jemu (smaczne) lody by艂y podane w pi臋knym naczyniu. Chcieli艣my wypi膰 kaw臋 i soki, ale t臋 czynno艣膰 przerwa艂 nam redaktor radiowy radia Jard i zaprosi艂 Adriana i go艣ci do swojego studia. Z rado艣ci膮 i zaciekawieniem przeszli艣my korytarzami do ma艂ego, ale przytulnego studia. Adrian z zainteresowaniem i uwag膮 s艂ucha艂 o pracy w radio. W pewnym momencie ku zaskoczeniu naszego Marzyciela pan redaktor wyj膮艂 du偶y ci臋偶ki prezent i wr臋czy艂 go naszemu sympatycznemu Marzycielowi. Rozpakowaniu towarzyszy艂o napi臋cie, czy aby to jest to, o czym marzy艂 Adrian? Po rozpakowaniu na twarzy naszego marzyciela pojawi艂 si臋 u艣miech i znik艂o napi臋cie. Byli艣my wszyscy wzruszeni. To by艂o PSP3 z dodatkowymi grami!

          Za par臋 chwil mia艂o odby膰 si臋 wej艣cie antenowe na 偶ywo. Wi臋c by nie przeszkadza膰 w pracy przeszli艣my doko艅czy膰 nasz膮 kaw臋. Sympatyczny pan Wojtek powiedzia艂 by nasz Marzyciel jeszcze potem przyszed艂 do studia. Z wypiekami na twarzy nasz Marzyciel przygl膮da艂 si臋 grom jakie otrzyma艂. Po krótkiej chwili wrócili艣my do studia. Tym razem Adrian zasiad艂 na fotelu redaktora. Obejrzeli艣my prac臋 na 偶ywo pana Wojtka. Nast臋pnie poszli艣my poje藕dzi膰 jeszcze par臋 chwil na gokarcie. Czas bieg艂 szybko. Przyszed艂 czas by spakowa膰 prezenty i wyruszy膰 w drog臋 powrotn膮 do 艁om偶y.  

          Adrianie, mamy nadziej臋, 偶e zostaniesz mistrzem w grach komputerowych. My 偶yczymy Ci by ka偶dy dzie艅 by艂 radosny i bez bólu.

 

           Sponsorom Pa艅stwu Ewie i Paw艂owi Fiedorczuk serdecznie dzi臋kujemy, 偶e ich kwiaty ze 艣lubu zamieni艂y si臋 na marzenie naszego Adriana.

           Wszystkim, którzy do艂o偶yli swoj膮 cegie艂k臋 do spe艂nienia marzenia w imieniu naszym i Marzyciela dzi臋kujemy!