S膮 takie dni kiedy nic si臋 nie chce, kiedy najch臋tniej zaszy艂by艣 si臋 pod ko艂dr膮 i wyszed艂 dopiero nast臋pnego dnia. W dniu spe艂nienia marzenia Micha艂a w艂a艣nie tak si臋 czu艂am. Jednak obowi膮zek, który wzi臋艂am na siebie zostaj膮c wolontariuszem, "zmusi艂" mnie do wzi臋cia si臋 w gar艣膰 i ruszenia do oddalonej o 16 kilometrów miejscowo艣ci, gdzie mieszka nasz marzyciel. Do艣wiadczy艂am na sobie, 偶e jest co艣 w powiedzeniu, jak si臋 nie chce to w efekcie b臋dziesz si臋 super bawi膰. Tak w艂a艣nie by艂o, dlatego dzi臋kuj臋, 偶e rado艣膰 marzyciela wp艂yn臋艂a pozytywnie na moje samopoczucie. Wchodz膮c do mieszkania nie musia艂am t艂umaczy膰 kim jestem i w jakim celu przysz艂am - wielki "towarzysz" zrobi艂 to za mnie. Czu艂am niepewno艣膰, czy wszystko si臋 uda, czy niespodzianka zapadnie w pami臋ci Marzyciela. W膮tpliwo艣ci zosta艂y rozwiane z chwil膮 kiedy niebiesko bia艂y rumak "zal艣ni艂" w przedpokoju nastolatka. Mina zaskoczenia zdradzi艂a wszystko - uda艂o si臋, ten dzie艅 b臋dzie dla niego niezapomniany. Pojawi艂 si臋 wyczekiwany przeze mnie u艣miech, który zrobi艂 wra偶enie i przekona艂,
偶e jestem 艣wiadkiem ziszczenia si臋 marzenia. Ugoszczona ciep艂o przez rodzin臋 Micha艂a, sp臋dzi艂am przemi艂y czas. Najwa偶niejsze jednak by艂o, 偶e rado艣膰 Micha艂a, a偶 o艣lepia艂a. Przez ca艂y czas mojej wizyty nawet nie pu艣ci艂 roweru, sta艂 przy nim wzdychaj膮c z zachwytu. W pewnym momencie stwierdzi艂 "nawet o TAKIM nie marzy艂em". Dodatkowo stanowczo oznajmi艂 mamie, 偶e nie zaniesie swojego niesamowitego roweru do piwnicy, tylko sta膰 b臋dzie w jego pokoju, koniec i basta.

Dzi臋kuj臋 Micha艂owi za u艣miech tego dnia, jako potwierdzenie, 偶e spe艂nili艣my te najwi臋ksze marzenie.

Dzi臋kuj臋 równie偶 firmie Keen, dzi臋ki której po raz kolejny dostali艣my ogromny prezent - 艣wiadomo艣膰, 偶e ten dzie艅 by艂 dla kogo艣 jednym z pi臋kniejszych, w którym mogli艣my uczestniczy膰. Podzi臋kowania nale偶膮 si臋 równie偶 firmie Giant, bo to dzi臋ki ich rabatowi zakup tego偶 roweru by艂 mo偶liwy.