Moim marzeniem jest:
pierwsze spotkanie
2010-12-03
Na spotkanie z Pauliną wybrałyśmy się w grudniowe popołudnie. Gęsty śnieg, temperatura mocno poniżej zera, a atmosfera jakże gorąca i serdeczna.
Zastałyśmy Paulinę rysującą renifera - kolorowe kredki, ołówki rozsypane na łóżku i masa rysunków i szkiców. To zaledwie jedna z wielu pasji tej pełnej zainteresowań siedemnastolatki.
Paulina jest bardzo serdeczną i otwartą osobą, już po paru minutach rozmowy z nią można się poczuć swobodnie, jakby znajomość była o wiele dłuższa. Uśmiech na twarzy to cecha charakterystyczna, dodatkowo poczucie humoru sprawiają, iż Paulina pomimo bardzo poważnej choroby nie sprawia wrażenia osoby chorej, a dzięki swoim zdolnościom plastycznym upiększa wnętrza szpitalnego pokoju nie tylko dla siebie ale i dla innych dzieci. Ponadto, przy Paulinie nikt głodny nie będzie, gdyż ta młoda dziewczyna świetnie radzi sobie w kuchni i robi to z zaangażowaniem.
Pomimo młodego wieku, Paulina ma dość wyraźnie sprecyzowane pasje, czego nie jeden dorosły człowiek może pozazdrościć. Jej uwaga koncentruje się na fryzjerstwie - jego technikach, trendach. Poważnie podchodzi do swojej pasji, starając się ją zmienić w realne zajęcie podejmując próby fryzjerskie na bliskich, którzy są zadowoleni z efektów.
Marzeniem Pauliny jest możliwość podszkolenia się z zakresu fryzjerstwa, możliwości poznania technik strzyżenia i modelowania. Jako iż jest osobą bardzo skromną, jej oczekiwania nie są wygórowane - po prostu chce, aby ktoś jej pokazał jak strzyc. Jednak możliwość przebywania w profesjonalnym salonie była by dla niej prawdziwym przeżyciem i ogromnym doświadczeniem . Móc z bliska obserwować działania fryzjerów, wykorzystywane produkty i oczywiście efekt końcowy to nieopisane przeżycie dla osoby tak mocno zafascynowanej sztuką fryzjerską.
Jeżeli chcieliby Państwo pomóc spełnić marzenie Pauliny prosimy o kontakt z:
Linda Makarewicz
Tel. +48698682977
spełnienie marzenia
2011-08-05
Podziękowania:
Fundacja Mam Marzenie składa serdeczne podziękowania:
Pani Małgosi Bojanowskiej oraz wszystkim pracownikom Atelier Urody Nelle w Warszawie za poświęcony czas, za mnóstwo cennych uwag oraz ogromną życzliwość, jaką na co dzień otaczali naszą marzycielkę.
Salonowi Fryzjerskiemu CAPILLUS, w szczególności Panu Pawłowi Dłużniewskiemu i Tomaszowi Gomólakowi za szybką odpowiedź, za ciepło i rodzinną atmosferę panującą podczas spełnienia marzenia oraz za robienie wszystkiego by Paulina nigdy nie zapomniała tych chwil.
Hotelowi GROMADA Dom Chłopa, Panu dyrektorowi i wszystkim pracownikom; za nocleg dla Pauliny i jej mamy, za pyszne posiłki oraz ciepłe słowo którym zawsze służyli.
Dla salonu urody Supraestetica, który to umilił wolne chwile Pauliny poprzez zabiegi kosmetyczne.
Dla naszych przyjaciół i znajomych, którzy dzięki zbiórce pieniędzy pomogli sprawić, że te dwa tygodnie były nie tylko owocne w nowe umiejętności, ale pozwoliły przeżyć niezapomniane chwile w Warszawie.
Relacja:
Paulo Coelho w Walkirie napisał: Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć
i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej. Taką właśnie osobą jest nasza marzycielka Paulina. Pełna energii i zapału mimo „podgryzającej ją od środka" choroby. Od pierwszego spotkania zarażała nas optymizmem, chęcią życia
i realizowania swoich marzeń i pasji. Cała ta ogromna energia towarzyszyła nam wszystkim również podczas spełniania jej marzenia
Marzenie Pauliny było dość nietypowe, Paulina zapragnęła odbyć kurs fryzjerstwa.
Kurs naszej marzycielki trwał dwa tygodnie, w tym czasie miała ona okazję uczyć się
w dwóch salonach fryzjerskich, najpierw przez półtora tygodnia w Atelier Urody NELLE,
a następnie w Salonie Fryzjerskim CAPILLUS. W obu miejscach została przyjęta bardzo ciepło. Podczas kursu Paulina pod okiem swoich nauczycieli myła, farbowała, czesała, modelowała, a nawet obcinała. A wykonanie każdej z tych czynności nie dość, że dawało jej mnóstwo frajdy to budziło podziw w oczach Pani Małgosi i Pana Pawła oraz innych pracowników i uczniów salonów. Na tym wszystkim skorzystałyśmy troszkę też my- wolontariuszki bo Paulina potrzebowała żywych „główek" i tak o to tym sposobem kilka
z nas z salonu wyszło z nowymi fryzurami, ja nawet dałam się obciąć i ani przez chwilkę nie żałowałam. Z pewnością Paulina „ma to coś" i powinna kontynuować swoją przygodę
z fryzjerstwem.
Jak wiadomo pasje w życiu każdego człowieka są bardzo ważne, ale nie tylko nimi człowiek żyje. Dzięki uprzejmości Hotelu GROMADA, Domu Chłopa, Paulina i jej mama nie musiały codziennie dojeżdżać kilkadziesiąt kilometrów i mogły słoneczne popołudnia spędzać razem z naszymi wolontariuszami w Warszawie. Podczas tych dwóch tygodni razem z Pauliną i jej mamą odwiedziliśmy wiele miejsc; Łazienki Królewskie, Muzeum Powstania Warszawskiego, Stare Miasto, Fontanny na Podzamczu, Warszawie Zoo, byliśmy w kinie, na kręglach i wjechaliśmy na 30 piętro Pałacu Kultury i Nauki.
Paulina! Jesteś wyjątkową osobą i cieszymy się, że mogliśmy pomóc Ci w realizacji Twojej ogromnej pasji jaką jest fryzjerstwo.
Z całego serca życzymy Ci powodzenia we wszystkim, bo we wszystko czego się podejmujesz wkładasz całe serce, a nie ma nic piękniejszego!