Nasza podróż zaczęła się we wczesny sobotni poranek. W pogodnych nastrojach, mimo niewielkiej ilości snu, wyruszyliśmy w 6-ciogodzinną  drogę do Grabówki, gdzie czekała na nas nasza Marzycielka- Kamilka. Jechaliśmy przez piękne zielone tereny urozmaicone czerwonymi makami, przyświecało nam słońce, a w sercach czuliśmy radość, że kolejne marzenie już za chwilkę się spełni. Na miejscu przywitała nas Kamilka z mamą i jej psem - Łatkiem, który od razu nas polubił. Kamilka uwielbia zwierzęta; oprócz psiaka Łatka, dziewczynka ma jeszcze psa Bambo oraz trzy koty i chomika. Najmłodszy kotek, Zuzia, towarzyszył nam przez większość czasu. Po przywitaniu zabraliśmy rzeczy z samochodu i udaliśmy się do pokoju Kamilki. Mebelki już tam były, dostarczone i skręcone przez firmę Fiorentino dzień wcześniej. Biało-fioletowe szafeczki i łóżeczko wspaniale wyglądało na tle różowych ścian. U sufitu powieszony został żyrandol z małych białych i fioletowych motylków. W pokoiku brakowało tylko kilku elementów. Zaczęliśmy od powieszenia białego baldachimu nad łóżkiem. Od razu pokój nabrał charakteru jak z bajki. Kamilka czuła się jak księżniczka, chowając się za białym materiałem. Tata Kamilki pomógł nam umocować baldachim i półeczkę, która razem ze specjalną pufką i lustrem służyć będzie dziewczynce jako toaletka. Kamilka dostała do tego koszyczek-misia, w którym Marzycielka będzie trzymać swoje kolorowe lakiery do paznokci. Koło toaletki powiesiliśmy lampkę w kształcie kwiatka, dokładnie taką, o jakiej marzyła dziewczynka. Na podłodze położyliśmy biały puchowy dywanik, a mniejszy- różowe serduszko - umieściliśmy na życzenie Kamilki pod krzesełkiem przy biurku. Dzięki temu, jak to stwierdziła Kamilka, krzesełko nie będzie się przesuwać. Ściany przyozdobiły kwiaty, motylki oraz kolorowa miarka, która będzie śledzić wzrost Kamilki. Nasza Marzycielka zdecydowanie kierowała całą akcją naklejania i sama nam dużo pomogła. Po wszystkich zabiegach pokój wyglądał przepięknie. Kotek Zuzia także zaakceptował nowy wystrój i smacznie zasnął na różowym kocu. Kamilce spodobała się także poduszeczka w kształcie serduszka oraz maskotka-myszka. Zostały one umieszczone na honorowym miejscu, na łóżku. Bajkowy różowy pokoik zrobił się tak przytulny, że Kamilka nie chciała się z niego nigdzie ruszać. Uśmiech dziewczynki mówił sam za siebie - jej największe marzenie spełniło się.

            Po poczęstunku i zjedzeniu pysznego ciasta z truskawkami, które Kamilka pomagała mamie piec specjalnie na nasz przyjazd, i po radosnym pożegnaniu, ruszyliśmy w drogę powrotną.

            Chcielibyśmy bardzo serdecznie podziękować firmie Fiorentino, która podarowała meble dla Kamilki, oraz Sponsorowi Anonimowemu, dzięki któremu pokój dziewczynki mógł nabrać prawdziwie bajkowego charakteru!