Gdy spojrzeć na Olę, to widzi się przede wszystkim oczy: piękne, mądre, z iskierkami radości, życzliwe. A gdy Ola zacznie opowiadać, na jej twarzy pojawia się prześliczny uśmiech. Do opowiadania ma dużo: i o dzieciach - maluchach poznanych w szpitalu, z  którymi bawi się podczas swoich (zbyt) częstych pobytów w Akademii, i o tym jak lubi jeździć konno, jak się tymi końmi opiekuje, rozpieszcza (i nigdy nie używa bacika!).

      Rozmowa z Olą wciąga, toczy się lekko, jest interesująca. Bo Ola jest bardzo inteligentną 17-latką, która dużo widziała i doświadczyła  i baaardzo dużo rozumie. Nic więc dziwnego, że ma grono dobrych koleżanek w szkole i w sąsiedztwie.  Jednak od dobrych kilku lat Ola niemal połowę czasu spędza w szpitalu - Akademii Medycznej w Gdańsku-Wrzeszczu. To bardzo utrudnia kontakty nastolatki z rodzina, przyjaciółmi, światem... Dlatego Ola bardzo chciałaby mieć laptop, za pomocą, którego można by odtwarzać muzykę, mieć pod ręką wszelkiego rodzaju wiadomości, grać w gry, i co najważniejsze, jednocześnie rozmawiać bez ograniczeń z rówieśnikami i rodziną.