W pi臋kne niedzielne popo艂udnie, wybrali艣my sie do Rudy 艢l膮skiej, by spe艂ni膰 marzenie Tomka. Na miejscu przywita艂a nas mama i gromadka kolegów z klasy Marzyciela. Ochoczo, wszyscy razem zabrali艣my sie do pracy. Wymarzony grill okaza艂 sie naprawd臋 du偶y, ci臋偶ki i nie艂atwy do posk艂adania. Ale "burza mózgów" pozwoli艂a nam w ko艅cu rozpocz膮膰 sk艂adanko. Zacz臋li艣my od przenoszenia poszczególnych elementów grilla, we wcze艣niej wskazane miejsce, po czym niezw艂ocznie przyst膮pili艣my do uk艂adanki. Z Micha艂em zaj臋li艣my sie najpierw przygotowaniem zaprawy murarskiej, by po chwili przyst膮pi膰 do budowania. Martyna okaza艂a sie niezast膮pionym recytatorem instrukcji monta偶u i w艂adczyni膮 poziomicy:-) Koledzy z klasy Tomka, natomiast, zaj臋li sie sk艂adaniem namiotu, pod którym teraz nawet w razie deszczu mo偶na posiedzie膰 i zje艣膰 cieplutkie kie艂baski. Kiedy ko艅czyli艣my juz prace zwi膮zane z monta偶em grilla, m艂odsi koledzy piekli juz kie艂baski, nad rozpalonym nieopodal ogniskiem. Po nied艂ugim czasie przy艂膮czyli艣my si臋 do wspólnego biesiadowania. Wspólnemu biwakowaniu towarzyszy艂o du偶o 艣miechu i niesamowicie wiele przyjemnych chwil. Sam Marzyciel niestety 藕le si臋 czu艂 ca艂e popo艂udnie, jednak pod koniec imprezy przyszed艂 do nas by sie przywita膰 i poby膰 z nami wszystkimi cho膰 kilka chwili. Niew膮tpliwie by艂o weso艂o. Wszyscy bardzo byli艣my z  Niego dumni. Niew膮tpliwie - mocno przypieczone kie艂baski i inne pyszno艣ci zosta艂y odebrane przez nasze 偶o艂膮dki bardzo pozytywnie:-) Niestety jak to 偶yciu juz bywa, przyszed艂 czas na po偶egnanie. Tomek jeszcze zosta艂 z kolegami, a my z 偶alem musieli艣my wraca膰 juz do swoich domów.

 

Nied艂ugo to jednak trwa艂o, bo trzy dni pó藕niej wrócili艣my do Rudy 艢l膮skiej. Nadszedl czas na impregnacj臋 grilla, specjalnym 艣rodkiem, który ma za zadanie chroni膰 go przed niekorzystnym wp艂ywem warunków atmosferycznych. Grill sta艂 nie wzruszony na swoim miejscu, zaprawa juz suchutka, wi臋c mo偶emy juz przyst膮pi膰 do czyszczenia, a nast臋pnie nak艂adania 艣rodka ochronnego. Walki i p臋dzel posz艂y w ruch. Po sko艅czonej pracy, mama Marzyciela pocz臋stowa艂a nas przepysznym, wielkim ciachem i równie smakowit膮 kawci膮. Po wspólnej rozmowie i podzi臋kowaniach przyszed艂 czas na po偶egnanie. Rozstali艣my si臋, w blasku pi臋knego s艂oneczka. Niech Ci te s艂onko Tomku, 艣wieci w serduszku, w ka偶dej chwili Twojego 偶ycia.

Dzi臋kujemy, ze mogli艣my spe艂ni膰 Twoje marzenie.