Na ten wyjątkowy, marzycielski dzień Michał czekał bardzo cierpliwie. W niedziele późnym popołudniem w trójkę wybraliśmy się do chłopca w odwiedziny.

       Wymarzone PS3 wręczył mu Jego imiennik - Michał. Marzyciel na początku nie mógł chyba uwierzyć, był bardzo podekscytowany.  Doskonale wiedział co kryje się pod zielonym papierem i nie dał się zwieść, kiedy przekomarzaliśmy się, że to pewnie coś innego niż Jego upragnione  PS3. Radość w oczach oraz uśmiech od ucha do ucha towarzyszyły przy otwieraniu prezentu. Kiedy już go rozpakował w ruch poszły wszystkie kable, parę sekund i sprzęt był uruchomiony. Podłączone joysticki, włożona płytka... grę czas rozpocząć!!! Pierwszym przeciwnikiem Michała - Marzyciela był Michał, któremu nie udało się pokonać mistrza piłki nożnej. Ogólnie chłopcy zagrali kilka meczy, Michał wybierał najlepsze drużyny a i tak nie miał szans z naszym utalentowanym Marzycielem. Dwóch Michałów tak pochłonęła gra i piłkarski świat, że nie chcieli zrobić sobie nawet małej przerwy na pyszny tort. Dopiero mamie Marzyciela udało się namówić chłopców na „małe co nieco". Swoich sił w futbolu spróbowałyśmy również ja i Karolina i możemy się pochwalić jedną bramką, ale tylko dlatego że Marzyciel potraktował nas ulgowo. 

       Ciężko było nam opuścić Michała i Jego rodzinę, ale zrobiło się bardzo późno i czas już było wracać do domu. Na koniec wręczyliśmy dyplom Marzyciela, pstryknęliśmy sobie jeszcze kilka fotek, aby upamiętnić ten wspaniały dla wszystkich dzień.

      Dziękujemy Ci Michałku, że mogliśmy spełnić Twoje marzenie, był to dla nas prawdziwy zaszczyt, dziękujemy Twoim rodzicom, za ciepłe przyjęcie nas, za wspaniałą lekcję o życiu. Życzymy Ci, aby te iskierki w oku, które miałeś tego dnia zostały na zawsze, życzymy samych wygranych meczy oraz dużo, dużo i jeszcze raz dużo zdrówka!!!