Dzie艅 jak ka偶dy inny, obowi膮zków masa, nawa艂 pracy, codzienna krz膮tanina. Ca艂y ten zam臋t nie wskazywa艂, 偶e to w艂a艣nie dzi艣 zacznie si臋 spe艂nia膰 pi臋kne i jedyne w swoim rodzaju marzenie. Ch臋膰 poznania antycznego miasta, przywiod艂a do Rzymu Paulin臋. Zapragn臋艂a pozna膰 je dok艂adnie. Poczu膰 pradawny klimat - Koloseum, Forum Romanum czy Panteonu, do艣wiadczy膰 uniesie艅 u boku Papie偶a Benedykta XVI i przy grobie Jana Paw艂a II.
To wszystko skrupulatnie zaplanowano .. Póki co pos艂uchajcie jak wcielano w 偶ycie.
W ten wtorkowy wieczór ca艂a 6 [marzycielka Paulina, Pani Agnieszka, Pan Zdzis艂aw, Siostra Patrycja, kuzynka Gabi i wolontariusz Marcin] zebra艂a si臋 przed lotniskiem w Katowicach.
Szybki lot i jeszcze szybszy sen ju偶 w Rzymskim mieszkaniu - oczywi艣cie Ani, Gianfranco i Luci.)
Ju偶 czas na audiencje i kontakt z Benedyktem XVI oraz placem 艢w. Piotra.
Czas leci, my razem z nim w szale艅czym p臋dzie przemierzamy w膮skie Rzymskie uliczki - Panteon, Piazza Navona, Kapitol . dopóty dopóki nie zastanie nas ciemna noc.
Jeszcze szybszy sen i msza polska u grobu Jana Paw艂a II za nami, oraz krótka modlitwa przy grobie Ukochanego Rodaka. Teraz czeka nas d艂ugi przemarsz z Micha艂em - naszym Rzymsko, Krakowsko, Fundacyjnym przyjacielem - przewodnikiem. Przemarsz w g艂膮b Muzeów Watyka艅skich i Bazyliki 艢w. Piotra. Wra偶e艅, zabytków, uniesie艅 jak na jeden dzie艅 do艣膰 - chod藕 nie do ko艅ca i spontanicznie zaplanowany rodzinny(bo z kuzynk膮) wypad na Rzym noc膮: Di Trevi i schody Hiszpa艅skie oraz pi臋kna dzielnica- Zatybrze by sprawdzi膰 si臋 przy Masce Prawdy.
Uff . mo偶na pospa膰 bagatela do 8 i ju偶 na nas czas. Czeka Koloseum, Forum Romanum, wcze艣niej jeszcze odwiedzamy 'dach' Rzymu, czyli kopu艂臋 Bazyliki 艢w. Piotra.
Prawdziwe szale艅stwo, a偶 dziw, 偶e jeszcze twardo st膮pamy po ziemi. Tym nie ko艅czymy naszych W艂oskich wypadów.
Sobot臋 zaplanowali艣my odmiennie, inaczej ni偶 dni poprzednie. Wyjazd nad pi臋kne W艂oskie morze do Ostii, zaraz pod Rzymem. Piach, woda, muszle. s艂o艅ce. piach, woda, muszle. i nie opuszczaj膮ce nas s艂o艅ce. Dzie艅 mija, pi臋knie, spokojnie, z dala od Rzymskiego gwaru, ruchu i ha艂asu. Zauroczeni, zrelaksowani, pe艂ni si艂, wracamy by dalej cieszy膰 si臋 Naszym Rzymem. Nocna przechadzka, pod Ratusz i muzea Kapitoli艅skie pi臋knie kwituj膮 dzie艅.
Niedziela zaczyna si臋 spokojnie, bo mszalnie, ale potem nie czekaj膮c ju偶 na nic, dajemy si臋 ponie艣膰 wirowi zakupów na Porta Portese, gdzie wszyscy przepadli w ogromie malutkich straganów.
To nie koniec, bo rodzinnych wypadów ci膮g dalszy i ekipa wybiera si臋 do Katakumb. gdzie sp臋dza na zwiedzaniu, kupowaniu pami膮tek i wys艂uchiwaniu opowie艣ci reszt臋 tego pi臋knego dnia, tygodnia, wyjazdu.
Ponownie szybkie spanie i ju偶 czas wraca膰, ju偶 koniec wspania艂ej Rzymskiej przygody. Kolejna wymarzona przygoda za nami.
Czy sny zi艣ci艂y si臋 na jawie? Trzeba by zapyta膰 Pauliny. Jedno wiem na pewno, marzy膰 warto - bo marzenia daj膮 si艂臋. Marzy膰 trzeba - bo bez marze艅 艣wiat wydaje si臋 p艂ytki i bez sensu.
Serdecznie dzi臋kuj臋 wszystkim tym, którzy przyczynili si臋 w jakikolwiek sposób do spe艂nienia marzenia Pauliny. Gor膮ce podzi臋kowania k艂ad臋 na r臋ce Pani Ani Kurdziel - bez której 偶adne z naszych Watyka艅skich planów nie móg艂 by si臋 zi艣ci膰. Serdeczne dzi臋ki dla Micha艂a Jedynaka- za pomoc, przed wyjazdem jak i na miejscu. Oczywi艣cie dzi臋kuj臋 Ani, Gianfranco i Luce za wspania艂omy艣lno艣膰 i udost臋pnienie nam swoich czterech k膮tów.
Na ko艅cu chcia艂em podzi臋kowa膰 Paulinie za to, 偶e mogli艣my spe艂ni膰 tak wspania艂e marzenie !!