Ania czeka艂a na nas w Klinice na Bujwida. Jej stan zdrowia tego dnia nie by艂 najlepszy, zreszt膮 podobnie jak pogoda zdradzaj膮ca samopoczucie prawie wszystkich innych osób. Gdy ju偶 przywita艂y艣my si臋, Ania oficjalnie otrzyma艂a swój prezent.

Marzy艂a o nim ju偶 du偶o wcze艣niej, zanim pozna艂a nas. Z zaciekawieniem zacz臋艂a odpakowywa膰 ka偶d膮 jego cz臋艣膰. Pomaga艂y艣my jej w tym równie偶 z du偶ym zaanga偶owaniem, gdy偶 ca艂e to, wyj膮tkowe spotkanie, sprawi艂o nam ogromn膮 rado艣膰. Poprzez baterie, karty, statyw, pokrowiec, przewodniki, Ania wreszcie dosta艂a si臋 do g艂ównej cz臋艣ci otrzymanej paczki, a mianowicie aparatu cyfrowego, z jak偶e wa偶n膮 dla niej - funkcj膮 nagrywania filmów.

Wszystko by艂oby wspaniale, gdyby nie to, 偶e otrzymany sprz臋t posiada dosy膰 szczegó艂owo opisan膮 instrukcj臋 obs艂ugi - no có偶 Ania nie mia艂a wyj艣cia - obieca艂a nam, i偶 przeczyta j膮 od razu jak wróci do domu i lepiej si臋 poczuje... domy艣li艂y艣my si臋, 偶e zrobi to, z jedynie sobie znan膮, rado艣ci膮...

Tego wyrazu twarzy, zapominaj膮cy o chwilowej kondycji fizycznej - nie zapomnimy nigdy!