Na kolejne spotkanie z Jorgenem pojechali艣my w konkretnym celu - tego dnia spe艂nione mia艂o zosta膰 jego marzenie. Ch艂opiec jeszcze nic o tym nie wiedzia艂. Oficjalnie wizyta mia艂a mie膰 charakter towarzysko-kulinarny. Jorgen zaprosi艂 nas na zapiekanki wi臋c mieli艣my okazj臋 z tego zaproszenia skorzysta膰.
W domu przywita艂a nas ca艂a rodzina. Zapiekanki by艂y przepyszne. Nasz Marzyciel stara艂 si臋 偶eby wszystko wysz艂o jak najlepiej, a my czuli艣my si臋 jak w restauracji. Jorgen odkry艂 przed nami kolejny swój talent. Zdolno艣ci j臋zykowe, plastyczne, kulinarne.z pewno艣ci膮 jest ich jeszcze wiele.
W pewnym momencie wolontariusz Micha艂 przypomnia艂 sobie, 偶e nie wzi膮艂 z samochodu aparatu fotograficznego. Opu艣ci艂 nas na chwil臋, po czym wróci艂 ale w r臋kach trzyma艂 trzy pakunki zawini臋te w zielony papier. Jorgenowi oczy zab艂ys艂y i z rado艣ci膮 patrzyli艣my jak podekscytowany zabiera si臋 do rozpakowywania paczek. Najpierw drukarka, potem gra komputerowa z ulubionym bohaterem komiksowym - Spidermanem, a na ko艅cu.wymarzony laptop. " 艁oooo艂", to by艂o pierwsze s艂owo po otworzeniu pude艂ka. Potem ju偶 tylko szybkie podpi臋cie sprz臋tu oraz internetu i zacz臋艂o si臋 sprawdzanie mo偶liwo艣ci oraz funkcji laptopa. Jorgen chcia艂 wiedzie膰 wszystko. Odwiedzi艂 fundacyjn膮 stron臋 internetow膮, momentalnie nauczy艂 si臋 zak艂ada膰 konto e-mailowe, wzi膮艂 te偶 od razu od nas nasze mailowe adresy. Zabawy by艂o mnóstwo, zw艂aszcza kiedy postanowi艂 przetestowa膰 otrzyman膮 w艂a艣nie gr臋. Wpad艂 na pomys艂, 偶eby艣my grali razem z nim, 偶e to na pewno zwi臋kszy jego szanse na wygran膮. A wi臋c zabijali艣my gro藕nego potwora na dwie, momentami nawet na trzy r臋ce!! Ale zabawa to nie wszystko. W pewnym momencie Jorgen oderwa艂 si臋 od laptopa i powa偶nym g艂osem powiedzia艂 do mamy, 偶e b臋dzie go u偶ywa艂 równie偶 do nauki, 偶e b臋dzie pomocny przy odrabianiu zada艅 domowych, po czym.ponownie zatopi艂 si臋 w komputerowym 艣wiecie. Na koniec zrobi艂 nam wspólne zdj臋cie. Oczywi艣cie nie "zwyk艂ym" aparatem fotograficznym tylko za pomoc膮 kamerki wmontowanej w laptopie. Po偶egnali艣my si臋 i zostawili艣my Jorgena ze swoim spe艂nionym ju偶 marzeniem, 偶eby móg艂 si臋 nim nacieszy膰 dowoli.
Tego dnia na pewno nie poszed艂 wcze艣nie spa膰. My za艣 wracali艣my do domu szcz臋艣liwi, 偶e mogli艣my pozna膰 tak wyj膮tkowego ch艂opca i sprawi膰 mu tyle rado艣ci.