Tak entuzjastycznego przyj臋cia nie spodziewa艂y艣my si臋. Najpierw przywita艂 nas najg艂o艣niejszy domownik, czyli przesympatyczny i bardzo ''rozmowny'' terierek o imieniu D偶ina, a w chwil臋 pó藕niej roze艣miana Jagoda i jej mama. Po przywitaniu i rozgoszczeniu si臋 w przytulnym salonie, nast膮pi艂a bardzo przyjemna chwila wr臋czenia ''lodo艂amacza''. W tym przypadku by艂y to dwie cz臋艣ci serii ksi膮偶ek napisanych przez Rafa艂a Kosika, ulubionego autora Jagody. Jak si臋 okaza艂o by艂y to ksi膮偶ki, których brakowa艂o w kolekcji Jagody, co niesamowicie j膮 ucieszy艂o.

Jagoda by艂a nam bardzo, bardzo wdzi臋czna i równie偶 wr臋czy艂a nam prezent: pi臋kn膮 w艂asnor臋cznie wykonan膮 laurk臋 z wierszem o Fundacji, który sama u艂o偶y艂a! Po chwili przyzna艂a równie偶, 偶e z niecierpliwo艣ci膮 czeka艂a na nas od samego rana, tym bardziej, 偶e sama znalaz艂a Fundacj臋 i namówi艂a rodziców, 偶eby si臋 z nami skontaktowali! By艂y艣my pod ogromnym wra偶eniem jej zaradno艣ci.

Chocia偶 rozmowa z Jagod膮 i jej rodzicami (tata pojawi艂 si臋 troszk臋 pó藕niej) przy kubku znakomitej herbaty by艂a niezwykle zajmuj膮ca, musia艂y艣my j膮 przerwa膰 i przyst膮pi膰 do meritum spotkania czyli rysowania marze艅. Jagoda ochoczo zabra艂a si臋 do tego zadania i po chwili kartka zape艂ni艂a si臋 wieloma obrazkami tego, o czym dziewczynka marzy. Wybra膰 by艂o trudno, ale Jagódka ostatecznie zdecydowa艂a, 偶e najbardziej chcia艂aby otrzyma膰 roczny kurs jazdy konnej i oczywi艣cie wytworny strój amazonki. Zgodnie stwierdzi艂y艣my, 偶e jest to doskona艂y wybór.