We wtorkowe pó藕ne popo艂udnie wybra艂y艣my si臋 do naszego przecudownego marzyciela, by spe艂ni膰 Jego marzenie. To by艂a niespodzianka, o której Ada艣 nic nie wiedzia艂 i nic si臋 nie domy艣la艂. Pojawi艂y艣my si臋 pod pretekstem zwyk艂ych odwiedzin. Najpierw dosta艂 od nas najmniejszy zapakowany prezent, czyli myszk臋. Pasowa艂a by pewnie ona do komputera stacjonarnego, który znajduje si臋 w sali szpitalnej, ale równie偶 by艂y przymiarki, czy da si臋 pod艂膮czy膰 do ucha pluszaka, którego dosta艂 od nas wcze艣niej, a teraz jest najukocha艅szym pieskiem. W nast臋pnym pakunku by艂y gry wojskowe na l膮dzie. W艂a艣nie takie chcia艂em mie膰 - rado艣nie mówi艂 Ada艣. Pewnie ju偶 Marzyciel domy艣la艂 si臋, po co to wszystko, jednak jego cudne oczy nic nie pokazywa艂y. B艂ysk w oku pojawi艂 si臋 dopiero przy najwi臋kszym prezencie, czyli wymarzonym laptopie. Rado艣膰 Adasia by艂a niesamowita. Dosta艂 to, co najbardziej chcia艂. Komputer od razu zosta艂 uruchomiony i by艂o trzeba zobaczy膰, co i jak dzia艂a. Przecudne oczka i niesamowity u艣miech, taki jest nasz Marzyciel. Ten dzie艅 by艂 dla Adasia niesamowity - marzenie si臋 spe艂ni艂o.

        Adasiu walcz dzielnie z chorob膮 i pami臋taj, 偶e marzenia si臋 spe艂niaj膮.