Marzenie Roksanki - wyjazd do Disneylandu, nareszcie si─Ö spe┼éni┼éo. Zastanawiam si─Ö jak w krótkiej relacji zmie┼Ťci─ç wszystkie emocje i wra┼╝enia, które towarzyszy┼éy nam podczas podró┼╝y. A by┼éo ich sporo.

Dla rodziny Roksany podró┼╝ rozpocz─Ö┼éa si─Ö ju┼╝ w poniedzia┼ékowy wieczór - tata odwióz┼é "swoje dziewczyny" do Bydgoszczy i niestety musia┼é je opu┼Ťci─ç. We wtorek wczesnym rankiem ruszyli┼Ťmy w kierunku Warszawy. Po drodze do┼é─ůczy┼éa do nas rodzina Ma─çka, który równie┼╝ zmierza┼é w kierunku swego marzenia - Disneylandu.

W Warszawie zmienili┼Ťmy ┼Ťrodek transportu - ci─ůg dalszy podró┼╝y odbywali┼Ťmy samolotem. Po krótkim spokojnym locie byli┼Ťmy ju┼╝ na podparyskim lotnisku, gdzie czekali na nas przyjaciele Fundacji - Wiola, Dominika i Staszek. Co prawda dojazd do Disneylandu mia┼é nam zaj─ů─ç jeszcze kilka godzin, postanowili┼Ťmy jednak najpierw uda─ç si─Ö pod wie┼╝─Ö Eiffla. Mimo daj─ůcego ju┼╝ si─Ö we znaki zm─Öczenia, mimo ch┼éodu i deszczu, warto by┼éo zobaczy─ç ten najbardziej charakterystyczny obiekt Pary┼╝a.

Cz─Ö┼Ť─ç naszej grupy podró┼╝owa┼éa po Pary┼╝u samochodem i podziwia┼éa miasto z okien auta. Pozostali udali si─Ö w drog─Ö do Disneylandu parysk─ů komunikacj─ů, im z kolei przypad┼éa w udziale podró┼╝ po mie┼Ťcie autobusem, metrem i kolej─ů. Pó┼║nym wieczorem dotarli┼Ťmy w ko┼äcu do naszego hotelu. Na miejscu mieli┼Ťmy pewne problemy z rezerwacj─ů, na szcz─Ö┼Ťcie dzi─Öki pomocy naszych paryskich opiekunów uda┼éo nam si─Ö zameldowa─ç i dostali┼Ťmy klucze do swych pokoi. Roksana i Maciek dostali na przywitanie prezenty od Disneya, co os┼éodzi┼éo im zapewne trudy d┼éugiego dnia. Pozosta┼éo nam odnale┼║─ç swoje pokoje i si─Ö w nich rozlokowa─ç. Odbyli┼Ťmy jeszcze szybk─ů narad─Ö z Wiol─ů, Dominik─ů i Staszkiem co do planu naszego pobytu, jak najlepiej wykorzysta─ç czas przeznaczony na wizyt─Ö w Parku. Potem ju┼╝ szybko pow─Ödrowali┼Ťmy do ┼éó┼╝ek, by zgromadzi─ç si┼éy na kolejny dzie┼ä.

Rano po szybkim ┼Ťniadaniu pojechali┼Ťmy do Parku. Po przekroczeniu jego bram wszyscy poczuli┼Ťmy si─Ö jak w bajce. Wita┼éa nas stylowa orkiestra, pracownicy Parku byli dla nas i Marzycieli niezwykle uprzejmi. Dzieci traktowane by┼éy jak prawdziwe VIP-y. Po za┼éatwieniu koniecznych formalno┼Ťci, przestudiowaniu mapy Parku i nakre┼Ťleniu szybkiego planu naszej wycieczki ruszyli┼Ťmy ulic─ů Main Street w kierunku majacz─ůcego gdzie┼Ť na horyzoncie zamku ┼Üpi─ůcej Królewny. Tam podzielili┼Ťmy si─Ö na 2 grupy, gdy┼╝ okaza┼éo si─Ö, ┼╝e oczekiwania Roksany i Ma─çka co do atrakcji, z których chcieliby skorzysta─ç, s─ů zdecydowanie inne. Maciek z rodzin─ů i towarzysz─ůc─ů im wolontariuszk─ů Ol─ů udali si─Ö w kierunku szybkich kolejek, my natomiast rozpocz─Ö┼éy┼Ťmy "polowanie" na bajkowe postacie.

Roksana przygotowa┼éa swoj─ů ksi─ů┼╝eczk─Ö na autografy, mama, babcia i ja przygotowa┼éy┼Ťmy aparaty, by móc uwieczni─ç chwile spotkania z bajkowymi idolami Roksany. Jej ulubie┼äcem jest Kubu┼Ť Puchatek, wyobra┼║cie wi─Öc sobie szcz─Ö┼Ťcie, jakie wymalowa┼éo si─Ö na jej twarzy, gdy pierwszym ujrzanym przez nas bajkowym bohaterem by┼é w┼éa┼Ťnie Kubu┼Ť! Za chwil─Ö Roksana tuli┼éa si─Ö do swego ulubie┼äca, jego autograf zago┼Ťci┼é jako pierwszy w jej ksi─ů┼╝eczce. Zapewne Roksana chcia┼éaby przed┼éu┼╝y─ç to spotkanie, ale ch─Ötnych do spotkania z Kubusiem by┼éo wielu, a na nas równie┼╝ czeka┼éo jeszcze mnóstwo atrakcji. Zwiedza┼éy┼Ťmy kolorowe bajkowe ┼Ťwiaty Pinokia, Piotrusia Pana, ┼Üpi─ůcej Królewny, kr─Öci┼éy┼Ťmy si─Ö na karuzelach, odwiedza┼éy┼Ťmy sklepiki z pami─ůtkami, w mi─Ödzy czasie nawi─ůzuj─ůc znajomo┼Ťci z kolejnymi osobisto┼Ťciami bajecznego ┼Ťwiata. W pewnym momencie wszystkie si─Ö wystraszy┼éy┼Ťmy, gdy┼╝ Piotru┼Ť Pan próbowa┼é porwa─ç Ma┼é─ů Marzycielk─Ö. Na szcz─Ö┼Ťcie zwróci┼é nam j─ů ca┼é─ů i szcz─Ö┼Ťliw─ů po przedstawieniu Roksany swej towarzysze - Wendy.

Uda┼éo nam si─Ö równie┼╝ dotrze─ç na przedstawienie z udzia┼éem postaci z bajki "Kubu┼Ť Puchatek". Przedstawienie by┼éo po francusku, co stanowi┼éo dla nas pewn─ů barier─Ö do zrozumienia fabu┼éy. Jednak Roksanie ten ma┼éy szczegó┼é zupe┼énie nie przeszkadza┼é. Wpatrywa┼éa si─Ö w scen─Ö jak zahipnotyzowana, natomiast po przedstawieniu z jej twarzy nie znika┼é u┼Ťmiech. Nie uda┼éo nam si─Ö doprowadzi─ç do spotkania z bohaterami przedstawienia, ale dzi─Öki pomocy pracownika tego "teatrzyku", Roksana zdoby┼éa kilka kolejnych autografów.

Potem czeka┼éa nas jeszcze przeja┼╝d┼╝ka samochodami po specjalnym torze. Roksana i jej siostra Klaudia mia┼éy okazj─Ö sprawdzi─ç si─Ö w roli kierowcy. Stateczkiem op┼éyn─Ö┼éy┼Ťmy ca┼éy ┼Ťwiat, który okaza┼é si─Ö by─ç bardzo ma┼éy. :)

Wieczorem zm─Öczone, ale zadowolone z intensywnie sp─Ödzonego dnia wróci┼éy┼Ťmy do hotelu. Jakie sny przy┼Ťni┼éy nam si─Ö tej nocy? Bajeczne...

Kolejny dzie┼ä zaczynali┼Ťmy ze ┼Ťwiadomo┼Ťci─ů, ┼╝e to ju┼╝ ostatni dzie┼ä pobytu w ┼Ťwiecie Disneya, dlatego chcieli┼Ťmy wykorzysta─ç go jak najlepiej. Udali┼Ťmy si─Ö do Walt Disney Studios. Zaraz przy wej┼Ťciu spotka┼éy┼Ťmy gwiazdy filmów Disneya. By┼éy tam mi─Ödzy innymi - Myszka Minnie, Daisy, Kaczor Donald, Goofy, Chip i Dale i wiele innych. Okaza┼éo si─Ö, ┼╝e atrakcje znajduj─ůce si─Ö na terenie Walt Disney Studios nie by┼éy dla Roksany zbyt interesuj─ůce, a szybkie kolejki okaza┼éy si─Ö by─ç zbyt ekstremalne. Zdecydowa┼éy┼Ťmy si─Ö wi─Öc na powrót do Parku Disneyland, i tam zwiedza┼éy┼Ťmy kolejne jego cz─Ö┼Ťci. Przez chwil─Ö znalaz┼éy┼Ťmy si─Ö na Dzikim Zachodzie. Zajrza┼éy┼Ťmy te┼╝ do krainy piratów. Po raz kolejny spotyka┼éy┼Ťmy si─Ö z bajkowymi maskotkami. Roksana zdecydowanie zapad┼éa im w pami─Ö─ç ju┼╝ pierwszego dnia i by┼éa rozpoznawana z daleka. Szczególnie polubi┼é nasz─ů Marzycielk─Ö pies Pluto, odwa┼╝─Ö si─Ö stwierdzi─ç, ze Roksanka rozkocha┼éa go w sobie :) . Roki zosta┼éa zaproszona przez maskotki do ich wagonika w czasie jednej z parad odbywaj─ůcych si─Ö w Parku. Tego dna uczestniczy┼éy┼Ťmy równie┼╝ w najwi─Ökszej paradzie odbywaj─ůcej si─Ö w Parku. Zdecydowanie wcze┼Ťniej zaj─Ö┼éy┼Ťmy miejsca na chodniku, tak, by bez przeszkód moc obserwowa─ç kolorowy korowód. Dziewczynki zakupi┼éy pami─ůtki i niestety musia┼éy┼Ťmy ju┼╝ wraca─ç do hotelu. Zm─Öczenie dopad┼éo wszystkich, ale mimo to u┼Ťmiechy nie schodzi┼éy nam z twarzy. U┼Ťmiech rozpromienia┼é ca┼éy czas twarz Roksanki i ten widok dodawa┼é nam si┼é.

Ostatni dzie┼ä naszej przygody w Pary┼╝u rozpocz─Öli┼Ťmy bardzo wcze┼Ťnie, gdy┼╝ nasi przewodnicy ? Wiola, Dominika i Staszek, przewidzieli dla nas jeszcze przed powrotem do Polski szybkie zwiedzanie Pary┼╝a. Najwa┼╝niejszym miejscem, które odwiedzili┼Ťmy tego dnia, by┼éa Kaplica Matki Bo┼╝ej od Cudownego Medalika, w której Maryja objawi┼éa si─Ö Siostrze Katarzynie Laboure. Jest to miejsce s┼éyn─ůce z wielu uzdrowie┼ä i cudów. Ka┼╝de z nas zanios┼éo przed tamtejszy o┼étarz modlitw─Ö i swoje pro┼Ťby. Najwa┼╝niejsze pro┼Ťby z┼éo┼╝yli Roksana i Maciek. Po chwili sp─Ödzonej w kaplicy, ruszyli┼Ťmy ju┼╝ w kierunku lotniska. Po drodze uda┼éo nam si─Ö jeszcze zobaczy─ç ┼üuk Triumfalny, Bazylik─Ö Serca Jezusowego. Cz─Ö┼Ť─ç z nas zajrza┼éa równie┼╝ na Plac Pigalle i przesz┼éa si─Ö pod Moulin Rouge.

Dotarli┼Ťmy na lotnisko na krótko przed odlotem. Po┼╝egnali┼Ťmy si─Ö z naszymi "dobrymi duchami" z Pary┼╝a. Znali┼Ťmy si─Ö zaledwie od kilku dni, ale trudno by┼éo si─Ö rozstawa─ç. Wsiedli┼Ťmy w samolot do ┼üodzi i ruszyli┼Ťmy w stron─Ö naszego kraju. To jednak nie by┼é koniec przygód tego dnia. W powietrzu zostali┼Ťmy zaskoczeni informacj─ů, ┼╝e nie wyl─ůdujemy w ┼üodzi. Samolot z niewyja┼Ťnionych przyczyn zosta┼é skierowany do Warszawy. Taki obrót spraw zdecydowanie dezorganizowa┼é nam dzie┼ä i znacznie wyd┼éu┼╝y┼é podró┼╝, gdy┼╝ kierowca maj─ůcy nas odwie┼║─ç do domów czeka┼é na nas w ┼üodzi. W oczekiwaniu na jego przyjazd do Warszawy udali┼Ťmy si─Ö na obiad. I tu spotka┼éa nas kolejna niespodzianka. Pewien podró┼╝ny po rozmowie z jedn─ů z mam o tym kim jeste┼Ťmy i sk─ůd wracamy, postanowi┼é przekaza─ç pewn─ů sum─Ö na rzecz Fundacji i kolejnych Marzycieli! Okazuje si─Ö, ┼╝e wsz─Ödzie mo┼╝na spotka─ç ludzi wierz─ůcych w si┼é─Ö spe┼énionych marze┼ä? Jeszcze kilka godzin w drodze i byli┼Ťmy ju┼╝ w swoich domach. Sko┼äczy┼éa si─Ö wielka podró┼╝, wielka przygoda.

Roksanko! Oto spe┼éni┼éo si─Ö Twoje marzenie. Ma┼éa dziewczynka znalaz┼éa si─Ö na kilka dni w Krainie Czarów. Na spe┼énienie czekaj─ů kolejne Twoje marzenia, czego ┼╝ycz─Ö Ci z ca┼éego serca.

Na koniec chcia┼éabym gor─ůco podzi─Ökowa─ç wszystkim, którzy mieli swój udzia┼é w spe┼énianiu marzenia Roksanki - sponsorom, wolontariuszom, przyjacio┼éom Fundacji. Za ogromn─ů pomoc i opiek─Ö w Pary┼╝u dzi─Ökuj─Ö Wioli, Dominice i Staszkowi. Jeste┼Ťcie naszymi "dobrymi duchami". Kierowcom dzi─Ökuj─Ö za bezpieczny transport w dwie strony.

Roksance i jej rodzinie - mamie, siostrze i babci, dzi─Ökuj─Ö za cierpliwo┼Ť─ç. Wiem, ┼╝e nie wszystko by┼éo idealnie, ale tak samo jak dla Was to by┼é dla mnie pierwszy taki wyjazd i wszystko by┼éo tak samo nowe.

Rodzinie Ma─çka dzi─Ökuj─Ö za przemi┼ée towarzystwo w czasie podró┼╝y i pobytu w Disneylandzie. Wolontariuszce Oli za udan─ů wspó┼éprac─Ö. No i fundacyjnemu kierownictwu za powierzenie tak odpowiedzialnego zadania.