W słoneczną pogodę wraz z Wojtkiem wybraliśmy się spełnić marzenie Adasia. Nawet nie musieliśmy zastanawiać się skąd wziąć pieniążki ponieważ zaraz znalazła się sponsorka Pani Kamila Thiem-Firszt Przeczytała o naszym pierwszym spotkaniu z Adamem i jego marzeniu i od razu postanowiła nam pomóc i spełnić marzenie chłopca. Opowiadała nam z jaką pasją biegała po sklepach i kupowała piłki a było ich mnóstwo...Gdy odwiedziliśmy Adasia aby dać mu prezent to nie mógł wyjść z podziwu, że było ich aż tyle!!! Sami byliśmy zaskoczeni. Były tam piłki do nogi, kosza, baseball'a a nawet do golfa. Radość była nieprzeciętna!!! Mało tego większość z nich to tak zwane przez Adasia "najacze" i przyjechały aż z Irlandii . Marzyciel był spełniony i szczęśliwy. Tylko mama zastanawiała się gdzie poupycha te piłki...Czas spędziliśmy na plotkach i opowieściach jak to będzie się bawił piłkami Adaś zaraz po powrocie do domku. Pewnie niedługo Adasiu!!!

Jeszcze raz chcielibyśmy w imieniu Adasia podziękować pani Kamili Thiem-Firszt, która z dobrocią serca postanowiła spełnić marzenie Adama. Dziękujemy!!!