W piękną słoneczną niedzielę wybraliśmy się z Wojtkiem do szpitala aby poznać marzenie Adasia. Adaś był na początku trochę onieśmielony ale po lodołamaczu, który otrzymał zaczął nam opowiadać całą historię swojej pasji a jest nią....zbieranie piłek!!! Mama twierdzi, że nie jest w stanie powiedzieć ile piłek jest w domu. Jest ich mnóstwo!!! Od malutkich po wielgachne, znalezione, zakupione, sprezentowane, a nawet uszkodzone, aby móc je wyczyścić i nacieszyć oko. Adaś uwielbia się nimi bawić a przede wszystkim cieszyć. Troche nietypowe hobby ale najważniejsze, że Adaś ma z tego radość. Po bliższym poznaniu zapytaliśmy się naszego marzyciela o czym marzy. Trochę się krępował ale po krótkim namyśle powiedział. Ciekawe co to za marzenie...hmmmm.....Nie zaskoczyło mnie jak powiedział  że chce piłki. Dopytaliśmy jeszcze o szczegóły marzenia i wiemy, że był na oddziale Radosław Majdan akurat nie miał piłki ale fajnie by było jak by przyszedł i do tego z piłką.... Oj Adaś mówisz i masz!!! Dokończyliśmy formalności ankietowe z mamą i zaczeliśmy zbierać sie do wyjścia. Adaś na pożegnanie obdarzył nas uśmiechem i opowieścią o swoich piłkach...to musi być pasja bo sama myśl sprawia, że Adaś się uśmiecha. Zaraz po wyjściu od naszego piłkowego marzyciela mieliśmy kilka pomysłów jak zrealizować marzenie chłopca. Już niedługo Adaś będziesz mógł cieszyć się swoim marzeniem!!!!