Dzień 24 marca zapisze się na zawsze w pamięci Patryka. Jest rano, godz. 5, wyruszam z naszym kierowcą (Krzysiem) do Radacza po chłopca i jego rodzinę. Na miejscu wszyscy już na nas czekają gotowi więc możemy ruszać w drogę do Poznania. Chłopiec bardzo lubi zwierzątka więc nie mogłoby być innego marzenia niż odwiedziny w ZOOJ). Patryk całą podróż znosi spokojnie w większości drzemiąc na kolanach babci. Do Poznania docieramy na godz. 11:30 i od razu zmierzamy do Nowego ZOO gdzie czekają już na nas wolontariuszka oddziału FMM Poznań Lidka oraz Krystian (marzyciel), którzy będą nam towarzyszyć przez większość dnia. Po dogadaniu szczegółów z miłymi Paniami z Nowego ZOO ruszamy na zwiedzanie. Wchodzimy do zagrody i chłopiec ma okazję pogłaskać kozę, świnkę oraz zrobić sobie z nimi zdjęcia. Następnie nasz marzyciel podziwia barwne papugi oraz małe kucyki. Po tych atrakcjach Patryk odwiedza foki, które własnoręcznie karmi. Na twarzy chłopca cały czas jaśniał uśmiech. Nie schodził z niej już do końca dnia. Następnie Patryk wraz z siostrą Klaudią wsiada na meleksa i jedzie z Paniami zwiedzać pozostałe zakamarki ZOO. My natomiast korzystamy z pięknej słonecznej pogody i zwiedzamy oraz podziwiamy kolejne klatki ze zwierzętami. Po ponad godzinie spotykamy się w umówionym miejscu wszyscy i wyruszamy do Starego ZOO. Tam już czeka na nas także przemiła Pani, która prowadzi nas do ciepłego pomieszczenia, gdzie mamy okazję zobaczyć żabki, jaszczurki i duże akwarium z rybkami. Patryk zostaje zaproszony do pomieszczenia gdzie przebywa bardzo duży żółw i ma okazję zapoznać się z nimJ). Następnie podziwiamy różne, dziwne gatunki ryb ( w tym groźne piranie). Patryk cały czas komentuje napotkane zwierzęta dając nam dużo powodu do śmiechu. Następnie mamy okazję zobaczyć zebry, żyrafy i małpki, które bardzo spodobały się chłopcuJ)). Po drodze jeszcze spotkaliśmy dużego warana, krokodyla i różne gatunki papug wydających śmieszne oddźwięki. Nasz marzyciel miał również okazję pogłaskać węża nie bojąc się go wcale. Kończąc przechadzkę po Starym ZOO Patryk miał okazję pogłaskać i wyprowadzić na spacer tchórzofretkę. Na koniec jeszcze pamiątkowe zdjęcia i musimy się niestety pożegnać. Jedziemy w stronę rynku. Zwiedzamy go i na godzinę 17 mamy umówiony obiad w hotelu. Patryk zostaje obdarowany drobnym prezentem i powoli szykujemy się w drogę powrotną. Droga powrotna moja spokojnie, Patryk smacznie śpi na kolanach babci. Kilometr przed Radaczem chłopiec przejmuje kierownicę i prowadzi samochód aż pod sam dom. Cóż to była za frajda. Pięknie spędzony dzień, dużo wrażeń i niesamowity marzyciel.

Szczególne podziękowania należą się dla:
-kierownictwa Starego i Nowego ZOO za bardzo ciepłe przyjęcie;
-Hani za zorganizowanie busa;
-Hotelu Ibis za ufundowanie obiadu dla 6 osób.

Dziękujemy!