Cześć Rafał! Miło mi Ciebie poznać - tymi słowami Robert Kubica przywitał się z naszym Marzycielem. Spełniło się marzenie Rafała, osobiście poznał mistrza F1.

Czternastego czerwca na warszawskim Lotnisku Bemowo firma BMW Sauber zorganizowała, doroczną imprezę dla wszystkich miłośników  F1. Największą atrakcją warszawskiego Pit Lane Parku była wizyta naszego najlepszego kierowcy rajdowego. Natomiast gościem specjalnym Roberta Kubicy był Rafał z Nienadówki.

Dzięki pomocy sponsorów spełniło się kolejne marzenie.

Całej wyprawie do Warszawy towarzyszyły ogromne emocje. Na parkingu Lotniska Bemowo, na chłopca, jego mamę oraz wolontariuszy Fundacji czekała specjalnie wyznaczona grupa, która miała opiekować się Rafałem. Chłopiec dostał specjalną VIP-owską przepustkę, jako gość mistrza F1.

Nie mogę w to uwierzyć, jestem gościem samego Roberta Kubicy - powtarzał Rafał.

Serce chłopaka zabiło mocniej, kiedy szef ochrony zaprosił go do przyczepy Roberta Kubicy – Proszę za mną, Robert już na Ciebie czeka. 

Mistrz F1, rzeczywiście czekał, nawet wyszedł mu na spotkanie, uśmiechnął się serdecznie do chłopca i przywitał swojego gościa specjalnego

– Cześć Rafał! Miło mi Ciebie poznać – Słyszałem, że jesteś fanem F1. Kiedy się razem pościągamy bolidami? Chciałbyś kiedyś się ze mną pościgach?

Rafał bez namysłu odparł - Oczywiście.

Rafał rozmawiał ze swoim idolem o wyścigach, Robert opowiadał o tym, jaka to ciężka praca i ile wysiłku trzeba w nią włożyć. Jednak to, co stało się kilka minut później wywołało prawdziwą panikę wśród całego zespołu BMW, przede wszystkim wśród ochroniarzy.

Czy widziałeś mojego bolida Rafale? – z uśmiechem zapytał Kubica.
Tak – odparł chłopiec – oglądam wszystkie Twoje wyścigi.
Ale czy widziałeś go na żywo – ponownie zapytał mistrz.
Nie widziałem, to jest niemożliwe  – odparł chłopiec.
W tej samej chwili Robert uśmiechnął się do Rafała i dodał: Wiesz, że nikt nie może nawet zbliżać się do mojego bolidu poza mną samym oraz ekipą?
Wiem – odparł Rafał

Wtedy Kubica wydał polecenie szefowi ochrony -Proszę zaprowadzić tego przyszłego mistrza do mojego bolidu, pozwalam mu, aby wszedł do środka i obejrzał dokładnie samochód.

Ochroniarze przez chwile osłupieli, ale Kubica wskazał ręką miejsce gdzie za specjalnymi barierkami, w boksie,  otoczony ochroniarzami stał bolid.

Oczywiście Robert, już się robi – odparł szef ochrony

Rafał cały się trząsł, Robert Kubica pozwolił mu jako jedynemu obejrzeć bolid, którym ściga się podczas F1. Cała ekipa BMW spoglądała po sobie z niedowierzaniem, nikt inny do tej pory, nie mógł czegoś podobnego nawet sobie wyobrazić. To była chwila ogromnego wzruszenia dla wszystkich, zwłaszcza dla Rafała.

Nie mogę w to uwierzyć, Kubica pozwolił mi obejrzeć bolid – Rafał ciągle powtarzał
z uśmiechem na twarzy.

Dalszym atrakcjom nie było końca. Ponieważ Rafał był gościem niezwykłym, gdyż samego Roberta Kubicy, dbano o niego w sposób szczególny. Specjalne miejsca, aby chłopiec mógł oglądać występy popisowe mistrza kierownicy, na torze wyścigowym. Nieograniczony wstęp do wszystkich boksów ekipy BMW, i to bez kolejki. Kiedy Rafał pojawiał się przy jakimś stanowisku, prowadzący natychmiast zajmowali się Rafałem.

Przepraszam Państwa ten Pan ma pierwszeństwo, to gość specjalny Roberta Kubicy – powtarzano w boksach.

Członkowie ekipy BMW byli pod wrażeniem zdolności Rafała, chłopiec perfekcyjnie przeszedł test koncentracji, i bezbłędnie przejechał tor w testowym bolidzie.

On naprawdę ma talent – powtarzali.

Chłopiec z zaciekawieniem oglądał wszystkie akcesoria, jakie niezbędne są do tego, aby być kierowcą F1. Zmiana kół w bolidzie zajęła Rafałowi kilka sekund, a tankowanie paliwa odbyło się perfekcyjnie i równie szybko.

To był niezwykły dzień, pełen wrażeń i atrakcji. Rafał jako gość specjalny Kubicy mógł poczuć się jak prawdziwy zawodnik F1. Dowiedział się od swojego idola wszelkich niezbędnych informacji oraz wskazówek tym, co zrobić, aby zostać mistrzem. Mógł, zmieniać koła, tankować, przechodził testy takie jak każdy zawodnik F1, siedział w bolidzie, ścigał się na wirtualnym torze testowym, mógł zobaczyć jak zbudowany jest bolid.

Jednak to co zapamięta z tego spotkania na zawsze to fakt, że Robert Kubica pozwolił mu jako jedynemu, obejrzeć ten słynny bolid, którym Polak wygrywa wyścigi F1 na całym świecie.

Pamiętaj Rafał jesteśmy umówieni na mały wyścig – tymi słowami Robert Kubica pożegnał swojego niezwykłego gościa.