Relacja ze spełnienia od mamy Nadii :)

"Dzisiaj odbyła się następna z kolei od ponad 7 lat wizyta u diabetologa no, bo w końcu ktoś musi pilnować Naszych cukrów i w razie jakiegoś małego zachwiania pomóc, taka właśnie jest Nasza Pani doktor, pomocna i wyrozumiała. Nadusia nie zawsze lubi jeździć akurat do tej poradni jaką jest poradnia diabetologiczna, bo tam od razu na przywitanie kłują w paluszek, ale to już tak niestety jest i będzie. Za to po wizycie stało się coś, o czymś kiedyś wspominałam w którymś poście no to muszę Wam napisać, bo sama Nadusia była dzisiaj w szoku, ale za to płacz zamienił się w Śliczny uśmiech i to najbardziej lubię u Mojej córeczki, jak się uśmiecha, wtedy jest taka fajna, radosna w kwietniu tego roku zgłosiłam Nadusię do Fundacji, która spełnia marzenia dzieci cierpiących na choroby zagrażające ich życiu, marzenia są przeróżne, niektóre dzieciaczki to nawet sobie marzą o fajnej wycieczce za granicę czy o czymś równie ciekawszym, o fajnym rowerze czy samochodzie na akumulator. Nadusia podczas videorozmowy z Paniami wolontariuszkami wspomniała o tym, że jej marzeniem jest mieć własnego, osobistego laptopa, który ma posłużyć jej do nauki, bardzo o Nim marzyła. I tak o to trzymałam tajemnicę do samego końca i musiałam mieć mocne nerwy, żeby się nie wygadać :) dałam radę
I tak o to po wizycie u Pani doktor doszło do spotkania w budynku samego Szpitala w tak zwanej "Sali z Sercem"
Nadusia została ciepło przywitana przez Panią Magdalenę oraz Pana Michała z Fundacji "Mam Marzenie", po czym Państwo przekazali Nadusi Nowy, wymarzony laptop ten uśmiech mówi sam za Siebie przez całą drogę powrotną opowiadała jak bardzo się cieszy z prezentu, nie mogła przestać się uśmiechać, a przy tym wspomniała, że koniecznie musi się pochwalić babciom i dziadkom i wszystkim dookoła No i nie obeszło się od pierwszego odpalenia, no bo wkońcu konieczne było sprawdzenie sprawności nowego sprzętu
DZIĘKUJEMY ZA SPEŁNIENIE MARZENIA NADUSI

My również dziękujemy, że mogliśmy spełnić tak piękne marzenie :)