Luty jest miesiącem bardzo burzliwym dla wielu wolontariuszy, którzy jeszcze studiują. Nauka do egzaminów potrafi naprawdę pochłonąć człowieka i sprawić, że zapomina o wszystkim innym co się dzieje dookoła. Jednak nie samą nauką się żyje, dlatego też w niezwykle słoneczny piątkowy dzień zaplanowałyśmy bardzo ważne dla nas spotkanie – a mianowicie spotkanie z naszą cudowną małą Marzycielką Olą. Strasznie lubimy spotkania z już rocznikową 6-latką, ponieważ dają nam mnóstwo pozytywnej energii, dlatego też nie mogłyśmy się go doczekać!

Nasze połączenie online, jak zwykle rozpoczęło się bardzo sympatyczną rozmową. Jak się okazało, każda z nas posiada w domu pieska, więc z chęcią podzieliłyśmy się naszymi doświadczeniami i historiami związanymi z pupilami. Ola i jej siostra Julka kilka lat temu przygarnęły ze schroniska pięknego czarnego pieska, którego nazwały Baron. Obie liczyły, że będzie dzielnie ich bronił, lecz jak się szybko okazało jedynie jego wielkość może odstraszać innych, ponieważ Baron jest niezwykle przyjacielskim i łagodnym psem, który jak mama Oli przyznała jeszcze nigdy nie zaszczekał.

W dalszej części rozmowy z Olą nadrobiłyśmy trochę zaległości, w tym co się u niej działo przez ostatnie dwa miesiące. Ola, zgodnie z tym co sobie wymarzyła i napisała w liście, otrzymała od św. Mikołaja Playstation wraz z grą ruchową Just Dance. Od czasu świąt bardzo często spędza długie zimowe wieczory grając w nią wraz z Julką. Jest to dla dziewczynek świetna forma zabawy, rozwijania pasji i spędzania czasu wspólnie. Nasza Marzycielka doświadczyła również ogromnej radości, kiedy w styczniu spadł śnieg. W tym roku udało jej się już ulepić aż 3 bałwany – bałwana Olę, bałwana Julkę i bałwana mamę. Dziewczynka budowała także razem z siostrą igloo i zjeżdżała na sankach, dlatego też można powiedzieć, że większość zimowych atrakcji ma zaliczonych.

Gdy przeszłyśmy do rozmowy odnośnie marzenia, mama Oli bardzo wzruszyła nas pewną historią. Otóż 6-latka posiada z przedszkola zeszyt ćwiczeń, który systematycznie wypełnia wraz z mamą w domu. Któregoś dnia zadanie brzmiało: „Narysuj swoje marzenie”. Marzycielka w tym miejscu namalowała niebieską wodę oraz duże, rozłożyste, zielone palmy. To zdecydowanie utwierdziło nas w przekonaniu, że wyjazd do ciepłego kraju, pływanie z delfinami oraz podziwianie błękitnej wody pod cudownymi palami jest marzeniem prawdziwym, które ciągle kreuje się w głowie Oleńki. Dziewczynka bardzo żałuje, że aktualnie ze względu na obecną sytuację nie może trenować pływania, ale obiecała nam, że wróci na basen jak tylko będzie to możliwe, aby dalej szlifować swoje umiejętności. Wizja pływania z delfinami bardzo motywuje małą Marzycielkę do działania i daje mnóstwo energii na co dzień. 

To spotkanie z Olą, jej mamą i siostrą mogłoby trwać i trwać w nieskończoność. Te dziewczyny zarażają optymizmem, uśmiechem i dobrem, dlatego mamy nadzieję, że wkrótce uda nam się zrealizować największe marzenie 6-latki i będzie miała możliwość razem z Julką popływania z delfinami. 

Jeśli chcesz pomóc w realizacji tego marzenia, skontaktuj się z Joanną Pawlińską pod numerem 694270091, joasia.pawlinska@gmail.com  lub dokonaj wpłaty na numer konta 26 1050 1445 1000 0022 7647 0461 z tytułem Ola, pływanie z delfinami, o. Warszawa.