Nasze spotkanie z Petro rozpoczęło się od półgodzinnego poszukiwania wejścia do hotelu szpitala, a kiedy już dotarłyśmy do pokoju i zobaczyłam chłopca, przypomniało mi się, że mijałyśmy ich na dworze kiedy grał z dziadkiem w piłkę. A coś tak czułam, że to mogli być oni!

Spotkanie nie należało do zbyt łatwych, ale my lubimy takie wyzwania! Petro nie mówi po polsku i był bardzo wstydliwy na początku, ale na szczęście rozumiał co my mówiłyśmy, więc kiedy pierwsze zawstydzenie minęło, poszliśmy zobaczyć jakie zabawki ma Petro. Pierwsze co zobaczyłyśmy to dużo samolotów złożonych z różnych klocków, więc już wiedziałam że lodołamacz to strzał w dziesiątkę.

Chłopiec pokazał nam jeszcze puzzle, bo bardzo lubi je układać, ale zaraz po tym zabraliśmy się wszyscy do składania samolocika Lego, który był właśnie lodołamaczem. Podczas składania dowiedziałyśmy się też, że Petro lubi wozy strażackie, więc pierwszym pomysłem na marzenie jakie chciałyśmy podsunąć to przejazd wozem strażackim, ale zaraz po tym dowiedziałyśmy się, że Petro już był w wozie strażackim, dlatego kolejny pomysł jaki nam się narodził był już dość ambitny, a był nim właśnie lot. Ale czym?

Chłopcu spodobał się ten pomysł, ponieważ zawsze marzył o locie samolotem, jednak pomyślałyśmy, że przecież nie wynajmiemy całego samolotu pasażerskiego! I tak właśnie narodziła się myśl o mniejszym, ale równie zapierającym dech w piersiach locie awionetką! Petro nie wiedział jaki to jest samolot, ale jak mu pokazałyśmy jak wygląda i jak potrafi latać, uznał, że właśnie takie chce marzenie!

Tak więc po upewnieniu się po kilku dniach, czy to na pewno jest to, zabieramy się do jego spełnienia!

 

Jeśli chcesz pomóc w spełnieniu tego Marzenia skontaktuj się z: 

Eweliną Nadolną

e-mail: szczecin@mammarzenie.org

tel.: 664-954-107

lub wpłać dowolną kwotę na konto główne Fundacji

ING 26 1050 1445 1000 0022 7647 0461

tytuł: "Pedro, Szczecin - lot awionetką"